poniedziałek, 30 września 2013

Znamy zwycięzcę Roca Designer!

Znamy zwycięzcę Roca Designer!

Jury zdecydowało się również na przyznanie nagród 10 uczestnikom, których prace wyróżniły się na tle nadesłanych projektów.   

 

Zadanie polegało na przygotowaniu przestrzeni łazienkowej o wymiarach maksymalnie 3,7 na 2,7 metra. Projekt miał w sposób kreatywny i funkcjonalny wykorzystywać produkty z oferty marki Roca. Wszystkie elementy ceramiczne musiały być wyposażone w powłokę MAXI CLEAN. Prace w formie renderu 3D lub plastycznej wizji łazienki można było zgłaszać od 19 lipca do 8 września br.

 

Prace konkursowe pod kątem zgodności z wytycznymi: czytelnością komunikatu, funkcjonalnością, pomysłowością oraz oryginalnością pomysłu oceniała pięcioosobowa Kapituła. W jej skład wchodzili profesjonaliści związani ze światem architektury: dr Krystyna Januszkiewicz – red nacz. Kwartalnika „Archivolta”, Sebastian Osowski – red. nacz. magazynu „Zawód: Architekt”, Konrad Rubaszkiewicz – architekt IARP oraz przedstawicielki firmy Roca Polska – Joanna Dec-Galuk i Klaudia Bączek.

 

Zainteresowanie konkursem Roca Designer przekroczyło oczekiwania Organizatorów. Uczestnicy nadesłali ok 300 prac. – Wybór nie był łatwy. Jednak zgodnie z regulaminem zwycięzca mógł być tylko jeden  – komentuje Joanna Dec-Galuk, Marketing Manager Roca Polska. Niezwykłe zróżnicowanie oraz bardzo wysoki poziom zgłoszonych projektów wywołały między Członkami Kapituły gorącą dyskusję, która przedłużyła ogłoszenie wyników.

 

Po intensywnej debacie, Jury zadecydowało, że nagrodę główną otrzyma praca nadesłana przez Marcina Irka, partnera w warszawskiej pracowni „Emkwadrat Architekci”. Projekt stylizowanej na osadzoną w litej skale łazienki, urzekł Członków Kapituły „pięknem oraz naturalnością”. – Nie spodziewałem się wygranej. To duże zaskoczenie – przyznaje zwycięzca.

 

Najciekawsza w zwycięskiej pracy jest jej wielopłaszczyznowość. Laureat potraktował powierzchnię w sposób niestandardowy: wykazał się myśleniem w trzecim wymiarze – komentuje Konrad Rubaszkiewicz, Członek Kapituły. Użytkownik, który wchodzi do pomieszczenia, znajduje się na blacie, ok 75 cm ponad skalistą posadzką – dnem łazienki. – Pierwsze co widzi, to nie toaleta, ale piękny pejzaż, który może być choćby nadrukiem na szkle – dodaje. Blat stanowi jednocześnie poziom podłogi reszty domu oraz są w nim zainstalowane elementy ceramiki Roca: umywalki oraz wanna. – Pomimo tego, że nie było to tematem konkursu, w projekcie sprawnie zastosowano zabieg wnikania otoczenia zewnętrznego do wnętrza – podsumowuje architekt IARP.

Projektując łazienkę, zależało mi na zachowaniu naturalnego piękna zastanego krajobrazu. Chciałem jak najmniej w niego ingerować – wyjaśnia Marcin Irek. Jak dodaje laureat, do takiego projektu zainspirowały go podróże zagraniczne oraz marzenie o własnym „domu na skale”. – Wykonanie projektu nie zajęło mi wiele czasu, jednak sam pomysł na takie wnętrze dojrzewał we mnie przez lata – dodaje.

 

Poza przyznaniem nagrody głównej, Kapituła wybrała 10 uczestników, których prace w sposób szczególny odznaczyły się na tle innych. Wśród wyróżnionych znajdują się: Weronika Messyasz, Maria Kozielska, Teresa Pawłowska, Joanna Trawińska, Michał Bartnicki, Marta Kruczyk, Maciej Kapała, Joanna Ochota, Heydel&Popielak Architektura oraz Joanna Tutka. Uczestnicy ci otrzymają bon o wartości 300 zł, który można zrealizować w jednej z sieci salonów prasowych.

 

Doceniając wkład oraz zaangażowanie wszystkich osób, które wzięły udział w konkursie Roca Designer, Organizatorzy zdecydowali przyznać drobny upominek każdemu, kto nadesłał pracę.

 

Patronat nad konkursem Roca Designer objęło Stowarzyszenie Architektów Polskich SARP, a także media branżowe i wnętrzarskie, m.in. magazyny „Weranda”, „Archivolta”, „Zawód: Architekt” oraz portale: InfoArchitekta.pl, Archistrona.pl, Archirama.pl, Archizoom.pl, Archideko.pl, Czasnawnetrze.pl i magazynconsido.pl.

 

Zwycięzcy oraz wyróżnionym serdecznie gratulujemy!

 

Wszelkie informacje na temat konkursu znajdują się na stronie designer.roca.pl

 

 

 

Informacje o firmie ROCA

ROCA oferuje produkty wyposażenia łazienki, kładąc nacisk na ich design i funkcjonalność. W ofercie firmy znajduje się kompleksowe wyposażenie przestrzeni łazienkowej – ceramika, baterie, stelaże podtynkowe i przyciski, wanny, meble łazienkowe oraz dodatki i płytki ceramiczne. Firma zatrudnia 21 100 pracowników, posiada 76 zakładów produkcyjnych i jest obecna w ponad 135 krajach na całym świecie. ROCA jest światowym liderem w swojej branży. Grupa z hiszpańskim kapitałem dominuje nie tylko na rynkach Europy, lecz także Ameryki Łacińskiej, w Indiach i Rosji. Z sukcesem działa też w Chinach, na Bliskim Wschodzie oraz w wielu krajach Azji i Afryce.

 

Więcej informacji na stronie www.roca.pl

Zadbaj o bezpieczeństwo w klasie WK2 - bramy garażowe segmentowe

Zadbaj o bezpieczeństwo w klasie WK2 - bramy garażowe segmentowe

Oznaczenie WK2 oznacza klasę odporności na włamanie i stosowane jest zarówno do okuć okiennych, drzwi jak i systemów bramowych. WK2 to system dodatkowych ryglowań do bramy garażowej oraz napędu, dzięki którym wzrasta odporność na włamanie do poziomu zgodnego z normą europejską DIN V ENV 1627-1630 (potwierdza to niemiecki certyfikat TÜV NORD). 


Blachy wzmacniające mocowania oraz rolki dolne z dłuższym trzpieniem i zaczepy utrudniają wyważenie i podniesienie bramy a dodatkowe wzmocnienie zamka utrudnia także jej otwarcie przez osoby nieuprawnione. Co najważniejsze, system zawiera dodatkowe rygle obrotowe, które automatycznie ryglują bramę po zamknięciu. W przypadku bram z napędem, w zestawie są także dodatkowe blachy wzmacniające oraz utrudniające dostęp do łańcucha i odryglowania napędu. Wszystko po to, aby zapewnić Tobie komfort bezpieczeństwa we własnym domu. 

Bramy garażowe marki Novoferm z zabezpieczeniem antywłamaniowym o klasie bezpieczeństwa WK2 znajdziesz w ofercie firmy Rambit z Krakowa      

Nowe Dyspensery od Develey Food Service

Nowe Dyspensery od Develey Food Service

Dyspensery do sosów w butelkach są kolejnym ułatwieniem, obok wprowadzonych już dyspenserów z workami BIB.  Nowy system wprowadzony został z myślą o branży Horeca – hotelach, restauracjach, a także stacjach benzynowych. Dzięki nowemu rozwiązaniu butelki z ulubionymi sosami Develey są nie tylko estetycznie wyeksponowane, ale znacznie skracają czas obsługi lokalu. Dyspensery do butelek są także prostym sposobem na utrzymanie czystości. Ich wprowadzenie ma na celu przede wszystkim sprostanie wymaganiom klientów w zakresie wygody i ergonomii.

 

W skład bogatej oferty Develey Food Service wchodzą między innymi ketchupy, sosy, majonezy, musztardy, dressingi, octy, przetwory pomidorowe, a także warzywa konserwowe i oliwki.

Czy potrzebna jest aktywność fizyczna do zachowania zdrowia?

Czy potrzebna jest aktywność fizyczna do zachowania zdrowia?

O wiele łatwiej jest łykać suplementy diety, które – jak twierdzą koncerny farmaceutyczne – pomagają na długo prawidłowo funkcjonować niemal każdemu narządowi ludzkiego ciała. Są jednak ludzie, którzy zwracają się ku medycynie chińskiej. Praktyka tradycyjnej medycyny chińskiej (TCM) obejmuje teorie, diagnozowanie oraz sposoby leczenia, takie jak medycyna ziołowa, akupunktura i masaż. Ściśle związany z TCM jest również Qigong, czyli gimnastyka ruchowa oparta na przepływie energii. Dodatkowo wg TMC ciało człowieka jest całością, a poza tym ma bliskie powiązania z otoczeniem zewnętrznym, dlatego wszelkie działania tradycyjnej medycyny chińskiej oparte są na założeniu jedności pomiędzy ciałem a otoczeniem, co jest określane mianem „integralnej całości”. Jeśli chodzi o stosowane metody leczenia, TMC opiera się niemal w całości na ziołach leczniczych. Zawierają one specjalne substancje czynne. Chińczycy do dziś stosują wiele ziół oraz roślin leczniczych jako przypraw do potraw lub piją je w postaci herbat czy naparów. W ten sposób stosują na co dzień tradycyjne sposoby medycyny chińskiej. Chińskie rośliny i zioła lecznicze od wieków są stosowane na wszelakie dolegliwości i choroby: przeziębienia, choroby skórne, alergie, niepłodność, bóle reumatyczne, choroby organów wewnętrznych, układu oddechowego, krwionośnego, nerwowego. Pomagają również na oczyszczanie jelit.

Jak zdobyć odpowiednie kwalifikacje pod kątem pracy?

Jak zdobyć odpowiednie kwalifikacje pod kątem pracy?Jeśli nie możecie Państwo znaleźć wymarzonego zajęcia, warto zainwestować odłożone środki pieniężne i zrobić na przykład kurs na wózek widłowy. Organizują je specjalne firmy zgodnie z programem zatwierdzonym przez Ministra Gospodarki. Większość z nich prowadzi szkolenia na wszystkie typy wózków: elektryczne ręcznie prowadzone unoszące; elektryczne ręcznie prowadzone podnośnikowe; jezdniowe z napędem silnikowym (elektryczne i spalinowe); wózki ciągnikowe i naładowane; wózki wysokiego składowania (wysokość podnoszenia powyżej 3 metrów 30 centymetrów) i wózki specjalistyczne (wykonywane na specjalne zamówienia zakładów pracy). Bardzo popularne są również szkolenia elektryczne, prowadzone przez specjalistów z zakresu urządzeń technicznych ,co gwarantuje wysoką jakość prowadzonych zajęć. Kierowane są one m.in. do osób zajmujących się eksploatacją urządzeń , instalacji i sieci energetycznych wykonujących prace w zakresie obsługi, konserwacji, napraw, montażu i kontrolno-pomiarowych. W zakładach pracy pożądani są również pracownicy po kursie obsługi BHP, którzy późnią mogą szkolić swoich współpracowników z zagadnień wchodzących w skład bezpieczeństwa i higieny pracy. Szkolenia z obsługi BHP mogą być połączone z praktycznymi zajęciami pierwszej pomocy przedlekarskiej.

Jak maszyny wpływają na współczesny przemysł?

Jak maszyny wpływają na współczesny przemysł?By zbudować odpowiednią maszynę, potrzeba wiele elementów i wyspecjalizowanych mechanizmów. Jednym z nich jest wibroizolator. Tłumi on wszelkiego rodzaju hałasy i drgania generowane przez maszyny, które mogą negatywnie wpływać na komfort pracy z urządzeniem lub bezpieczeństwo jej operatora. Amortyzując drgania, wibroizolatory przyczyniają się do wydłużenia żywotności maszyn, w których są zainstalowane. Innym elementem często montowanym w maszynach jest siłownik. Ma on różnorodne zastosowanie i występuje w wielu wersjach. Ogólnie mówiąc, siłownik stanowi jeden z rodzajów silnika o bardzo zróżnicowanej budowie. Ma on zdolność przeobrażania energii strugi czynnika roboczego na energię mechaniczną ruchu postępowego. Po mimo tego, że są niewielkie urządzenia, mają one zdolność podnoszenia nawet od kilku do kilkudziesięciu ton. Siłowniki są montowane w przeróżnych urządzeniach, na przykład koparka napędzana jest przez siłownik hydrauliczny. Inne zaś rodzaje są przykładowo umieszczane we fragmentach toru czy też w zwykłych windach osobowych. Ich zastosowanie jest bardzo szerokie, ale uzależnia je rodzaj silnika oraz jego wielkość. Wiele maszyn działa na specjalnych prowadnicach liniowych. Prowadnice liniowe składają się z szyny profilowej oraz wózka tocznego. Swobodny i płynny ruch umożliwiają kulki łożyskowe umieszczone między szyną profilową, a wózkiem tocznym. Umieszczenie kulek w zamkniętym systemie obiegowym wózka umożliwia prostą instalację na szynie, zaś uszczelki i zaślepki chronią wózek przed zanieczyszczeniami.

Lublin – miasto turysty i dobrych hoteli

Lublin – miasto turysty i dobrych hoteli

W minionych wiekach był miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego i posiadał prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla. Współcześnie czasy dawnej świetności miasta przeminęły, ale przetrwało w nim wiele zabytków opowiadających o dawnych czasach. By poznać je wszystko, warto zatrzymać się w Lublinie na dłużej i zanocować – wybór hoteli w Lublinie jest ogromny. Najbardziej znane atrakcje turystyczne to: neostylowy zamek lubelski, średniowieczna Brama Krakowska, gotycka baszta obronna znajdująca się obok Bramy Krakowskiej, Lubelskie Podziemia (około 300-metrowa trasa turystyczna biegnąca pod zabudową Starego Miasta w Lublinie), fragment Szlaku Jagiellońskiego i Lubelskiej Drogi Św. Jakuba, lubelska archikatedra… Najbardziej wartościowa architektura Lublina skupia się przede wszystkim na terenie Starego Miasta. Znajdują się tam z jednej strony zabytkowe kamienice, a z drugiej – zabytkowa architektura kościelna. Budowle sakralne tego obszaru prezentują okresy stylowe od gotyku do baroku. Osobom spragnionym duchowych i kulturalnych wrażeń polecamy wizytę w Teatrze Muzycznym, Filharmonii Lubelskiej im. H. Wieniawskiego, a także udział w wielu wydarzeniach kulturalnych. Jeśli w trakcie zwiedzania miasta zgłodniejecie Państwo, zapraszamy do wybornych restauracji w Lublinie, w których będziecie Państwo mogli skosztować tradycyjnych dań kuchni ze wschodniej części Polski.

Czy kosmetyki rzeczywiście nadają blasku naszej cerze?

Czy kosmetyki rzeczywiście nadają blasku naszej cerze?

Wśród najpopularniejszych kosmetyków są kremy do twarzy, nawilżające balsamy do ciała, kremy do rąk i stóp, peelingi (często kobiety wybierają peeling ziołowy), a także środki myjące w postaci kremowych żeli czy płynów do kąpieli. Młodsze i starsze kobiety oczywiście nie wyobrażają sobie wyjścia z domu bez makijażu, w związku z czym potrzebne są im kosmetyki do kompletnego umalowania się. Makijaż należy rozpocząć od oczyszczenia twarzy. Następnie należy na nią położyć bazę pod podkład, a bezpośrednio na nią – sam podkład. Jeśli ma to być makijaż na co dzień, do szkoły czy do pracy, polecany jest BB krem, który daje efekt naturalnego make-upu i jednocześnie nawilża skórę. Po nałożeniu podkładu możemy zabrać się za podkreślenie oczu tuszem do rzęs, kredką do powiek i cieniami. Dodatkowo możemy się przypudrować lub użyć różu na policzkach. Całość możemy utrwalić specjalnym sprejem. Bardzo ważne jest, by na koniec dnia zmyć makijaż odpowiednim środkiem do naszej cery: tonikiem, mleczkiem, wodą micelarną. Warto też zafundować sobie zabieg złuszczania naskórka na twarzy, który co jakiś czas obumiera. Wybierzmy ze sklepu delikatny peeling i dwa razy w tygodniu go zastosujmy, by mieć piękną, promienną cerę. Po takim oczyszczeniu warto nałożyć na twarz głęboko nawilżający krem lub preparat witaminowy.

Bezpieczeństwo IT w firmach cechuje znaczne niedofinansowanie

W efekcie zaledwie połowa dysponuje dobrze zorganizowanymi procesami pozwalającymi zwalczać zagrożenia. Tak wynika z badania „Global Corporate IT Security Risks 2013” przeprowadzonego przez Kaspersky Lab oraz B2B International w kwietniu 2013 r. wśród przedstawicieli biznesu na całym świecie.

 

Sytuacja wygląda szczególnie nieciekawie w branży edukacyjnej, gdzie tylko 28% organizacji uważa, że inwestuje wystarczająco dużo w polityki bezpieczeństwa IT. Co bardziej istotne, tylko 34% zbadanych na całym świecie organizacji rządowych i z sektora obrony utrzymuje, że posiada wystarczająco dużo czasu i zasobów, aby opracować polityki bezpieczeństwa IT. Pozostałe dwie trzecie są nieustannie zagrożone utratą poufnych informacji rządowych.    

  

Tymczasem jedno działanie - implementowanie polityk bezpieczeństwa IT dla urządzeń mobilnych - mogłoby znacznie zmniejszyć ryzyko, jakie mogą stanowić smartfony i tablety w korporacyjnym środowisku IT. Z badania wynika, że prawie połowa respondentów nie posiada takich polityk. Nawet tam, gdzie zaimplementowano polityki bezpieczeństwa mobilnego, nadal nie ma wystarczających zasobów: około połowa respondentów narzekała na niewystarczający wzrost budżetu, natomiast 16% twierdziło, że nie są dostępne dodatkowe środki.     

 

Według badania, w ciągu minionych 12 miesięcy 91% firm padło ofiarą co najmniej jednego zewnętrznego incydentu bezpieczeństwa IT, a 85% zgłosiło incydenty wewnętrzne. Takie incydenty mogą spowodować rzeczywiste szkody finansowe i dotyczące reputacji. Straty te mogą znacznie przewyższać koszt wdrożenia narzędzi bezpieczeństwa IT, co pomogłoby zapobiec wyciekom poważnym danym, przestojom w działaniu systemu oraz innym nieplanowanym wydatkom. Z tego powodu niezwykle istotne jest zainwestowanie w bezpieczeństwo korporacyjnej infrastruktury IT.  

 

Poważny incydent kosztuje duże firmy średnio 649 000 dolarów. W przypadku małych i średnich firm rachunek dochodzi zwykle do około 50 000 dolarów. Udany atak ukierunkowany może narazić firmę na wydatek rzędu 2,4 miliona dolarów obejmujący bezpośrednie straty finansowe i dodatkowe koszty.   

 

Mimo to wiele organizacji nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń. Według badania, jedna czwarta firm nadal traktuje incydenty bezpieczeństwa jak coś, co „przydarza się innym”. Kolejny problem polega na tym, że 28% firm błędnie uważa, że koszty ochrony przed cyberprzestępczością przewyższają potencjalne straty.  

 

Pełny raport z badania przeprowadzonego przez Kaspersky Lab i B2B International jest dostępny na stronie http://media.kaspersky.com/en/business-security/Kaspersky_Global_IT_Security_Risks_Survey_report_Eng_final.pdf.  

 

Informację oraz raport można wykorzystać dowolnie z zastrzeżeniem podania firmy Kaspersky Lab jako źródła.

 

Wszystkie informacje prasowe Kaspersky Lab Polska są dostępne na stronie http://www.kaspersky.pl/news.

Biały toner ze złotym medalem

Biały toner ze złotym medalem

Uczestnicy wrześniowego Festiwalu Marketingu Festiwalu Drukumogli zgłaszać do konkursu swoje produkty, maszyny
i oprogramowanie, które potem oceniało profesjonalne jury. Wybierając zwycięzców kierowano się takimi kryteriami jak nowoczesność zastosowanych rozwiązań w odniesieniu do rozwiązań światowych,  innowacyjne technologie lub rozwiązania, warunki zakupu i eksploatacji (cena, koszt eksploatacji i serwisu, koszt utylizacji), pozytywne oddziaływanie na środowisko, wysoka funkcjonalność i estetyka.

 Zdobywcą złotego medalu, w swojej kategorii, została drukarka Oki C711WT/ES7411WT - pierwsze na rynku tonerowe urządzenie, które drukuje na biało.

 - To kolejna nagroda, którą zdobyła nasza drukarka C711WT/ES7411WT. Po sukcesie na targach Euro Trophex Show  w Amsterdamie, gdzie zdobyła ona główną nagrodę, oraz srebrnym medalu na Rema Days 2013 możemy teraz pochwalić się kolejnym medalem i to złotym. Cieszy nas to wyróżnienie, przyznane przecież przez przedstawicieli i specjalistów z rynku reklamy i poligrafii. To dowód, że C711WT zdążyła już zrewolucjonizować rynek wydruków reklamowych i marketingowych - mówi Jacek Tarkiewicz z Oki Systems Polska.

Do tej pory urządzenia oferujące biały druk bazowały na technologii, która była znacznie droższa i dużo bardziej pracochłonna. Urządzenia Oki na nowo definiują potencjał branży reklamowej i otwierają szereg możliwości dla druku. W przeciwieństwie do dotychczasowo wykorzystywanych technik drukarskich urządzenia Oki nie wymagają przygotowania przez nas dodatkowych materiałów w postaci sita, farby, kliszy itd. Proces nadruku jest naprawdę bardzo prosty i intuicyjny i można go zamknąć w trzech punktach: projektowaniu, wydrukowaniu projektu na folii termotransferowej lub innym nośniku i naniesieniu go na materiale docelowym. Cały proces trwa nawet do 70% krócej i pozwala uzyskać znaczne oszczędności również w przypadku małych wolumenów lub wręcz pojedynczych sztuk. C711WT/ES7411WT oferuje znacznie szerszy wachlarz zastosowań w stosunku do innych urządzeń drukujących na biało, co sprawia, że po raz pierwszy białe wydruki są także dostępne dla małych i średnich firm chcących rozszerzyć wewnętrzne możliwości drukowania.

 
C711WT/ES7411WT

C711WT/ES7411WT to kolorowa drukarka z białym tonerem, oparta na niezawodnej technologii LED firmy Oki. Posiada szeroką gamą zastosowań rynkowych: od nadruków na koszulkach i druku na folii po innowacyjny w formie druk materiałów marketingowych. Wysoka jakość, wydajność, solidność i przystępna cena czynią z niej doskonałe rozwiązanie dla przedsiębiorstw mających w swojej ofercie usługi graficzne. Oki C711WT/ES7411WT oferuje możliwość drukowania z wykorzystaniem czterech kolorów (CMY oraz białym) na papierze o gramaturze do 250g/m2, a także efektywny druk w szerokim zakresie zastosowań i na dużej gamie nośników do A4. Szybkość druku w kolorze to 8 str./min w przypadku druku na folii i 34 str./min na papierze. C711WT/ES7411WT dedykowana jest wielu kluczowym rynkom, jako rozszerzenie istniejących już rozwiązań poligraficznych, również niestandardowych, jak nadruki na koszulkach, dekoracje ceramiczne, druk typu backlight oraz na folii opakowaniowej.

 

Specyfikacja:

Prędkość druku w kolorze: 8 str./min (druk na folii), 34 str./min (papier)

Rozdzielczość: 1200x600dpi

Prędkość procesora: 533Mhz

Język druku: PS3

Pojemność papieru: 530 arkuszy

Podajnik uniwersalny: 100 arkuszy

Maksymalna gramatura papieru: 220gsm (główny podajnik), 250gsm (podajnik uniwersalny)

Maksymalny format papieru: A4

Wymiary (wys. x szer. x głęb.): 389 x 435 x 547mm

Czas pierwszego wydruku: 9 sekund

Wydajność tonera (kolorowy/biały): 11.500/6.000 str.


Światłowody

Światłowody

Do najbardziej popularnych kabli zaliczyć można kabel światłowodowy. Jest to kabel posiadający jedno lub kilka włókien szklanych za pomocą, których przeprowadzane są impulsy świetlne. Kable w skład, których wchodzi włókno szklane wykazują dużą odporność na zakłócenie elektromagnetyczne oraz duża przepustowość. Skutkiem, czego używane są szeroko w branży telekomunikacyjnej. Kable te stanowią duże wyzwanie konstrukcyjne, ponieważ często napotykają problem dużego promieniu zgięcia. Promień ten musi wynosić jedynie kilka centymetrów żeby możliwym było odpowiednie wewnętrzne odbijanie oraz rozchodzenie się promienia światła. Im większy promień tym ryzyko uszkodzenia włókna szklanego wewnątrz wzrasta.

Nazwa kabel światłowodowy wywodzi się z kilku warstw pokrywających włókno. Włókno światłowodowe jest na ogół pokrywa warstwą wytrzymałego polimeru, który zabezpiecza je przed działaniem zewnętrznym. Pokrycie to nazywane jest pokryciem pierwotnym. Dodatkowe warstwy nakłada się na włókno z pokryciem pierwotnym w ten sposób otrzymuje się konstrukcję kabla.  Konstrukcja kabla światłowodowego uzależniona jest od rejonu, w którym będzie on kładziony oraz zagrożeń, jakie mogą w tym rejonie występować. W celu odpowiedniego zabezpieczenia światłowodu każda następna powłoka po powłoce pierwotnej może być z coraz wytrzymalszego materiału.

Dla przykładu kable kładzione pod ziemią lub w kanałach telekomunikacyjnych mają standardowe uniwersalne warstwy ochronne często wykonane z żelu. Dodatkowo kable wzmacniane są kevlarowymi nitkami niwelującymi znacznie ryzyko złamania. Pamiętać należy o środkach ostrożności podczas obróbki mechanicznej kabla. Ponieważ włókno szklane w skutek naprężeń może popękać i poranić oczy operującego. Dlatego istotnym jest zachowanie wszelkich zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. W przypadku kabli światłowodowych ryzyko pęknięcia jest dość spore, dlatego istotnym jest używanie specjalnych gogli podczas dokonywanej obróbki.

Esencja stylu skandynawskiego

Esencja stylu skandynawskiegoKraje skandynawskie to obszar, gdzie rozwinęła się nowoczesna koncepcja aranżacji wnętrz. Jej podstawowymi zasadami są funkcjonalność oraz minimalistyczny wystrój. Oszczędne gospodarowanie formą oraz wykorzystanie neutralnych kolorów pozwoliło uniknąć uczucia przeładowania przestrzeni, dzięki czemu styl ten jest chętnie wykorzystywany nie tylko na dużych, ale i małych powierzchniach.

Decydując się na aranżację mieszkania w stylu skandynawskim warto poznać jego najważniejsze odmiany, czyli:
- styl duński - najbardziej łagodny i romantyczny, gdzie dopuszczalne jest wykorzystanie większej ilości ozdób oraz dekoracji;
- styl fiński - różnorodny i nieco bardzie kolorowy, gdzie dominującym elementem są  formy geometryczne;
- styl szwedzki - minimalistyczny i dość surowy. Dominuje tu jasne drewno oraz biel.

Podstawowym materiałem wykorzystywanym na północy jest drewno. Dlatego jest ono dominującym elementem wystroju wnętrz w skandynawskim klimacie. Większość spośród aranżacji bazuje na wykorzystaniu bieli, choć - jak wiadomo - dopuszcza się eksperymentowanie z kolorem. Przykładem barwnych tekstyliów, utrzymanych w stylu skandynawskim, jest kolekcja Oslo dostępna w internetowym sklepie www.dekoria.pl.

Nowoczesne wzory oraz wyraźny splot tkanin to esencja stylu charakterystycznego dla krajów północy. Kolekcja Oslo doskonale sprawdzi się w dekoracji okna (zasłony bądź rolety), ale nie tylko. Urocze poduchy, obrusy czy siedziska będą ciekawym i wyrazistym detalem dekoracyjnym.

Funkcjonalne, skromne i wygodne wnętrza w stylu skandynawskim nie podążają za modą. Są ponadczasowe, dzięki czemu zyskują tak wielu zwolenników.

Przeciwzmarszczkowe i kojące działanie ekstraktu z lawendy

Przeciwzmarszczkowe i kojące działanie ekstraktu z lawendy

Ekstrakt z lawendy korzystnie wpływa na skórę dzięku obecności polifenolów – substancji, które łagodzą podrażnienia, działają kojąco i łagodnie przecizmarszczkowo.

Ekstrakt z lawedny łagodzi objawy zmęczenia skóry, zapewnia jej komfort i sprawia, że staje się jędrna i miękka. Jest składnikiem wielu produktów kosmetycznych, między innymi serii Olive Oil LAMBRE, która dzięki zawartości oliwy z oliwek, protein pszenicy i ekstraktu z lawendy jest przeznaczona do pielęgnacji skóry wrażliwej. Nowoczesne, skuteczne i przede wszystkim bezpieczne preparaty LAMBRE wspaniale nawilżają i odżywiają skórę, przywracając jej blask i zdrowy, młody wygląd.

Ośrodek Studiów nad Płodnością Człowieka – ekspercka inicjatywa odpowiedzią na potrzeby edukacyjne

Jak donosi Główny Urząd Statystyczny, w 2013 roku liczba zgonów może aż o 40 tysięcy przekroczyć liczbę dzieci urodzonych w Polsce[1]. Alarmuje się też, w 2100 roku populacja Polski może zmniejszyć się do 16 mln ludzi. Aby do tego nie dopuścić, już dziś konieczne staje się podejmowanie kroków prewencyjnych i wielopłaszczyznowa promocja zdrowia prokreacyjnego.

W związku z obserwowanymi oraz prognozowanymi krytycznymi zmianami demograficznymi spowodowanymi starzeniem się społeczeństwa oraz coraz większą liczbą par borykających się z problemem niepłodności, istnieje pilna potrzeba prowadzenia szerokiej edukacji w zakresie problemów związanych ze zdrowiem reprodukcyjnym.

Naturalną próbą eliminacji niekorzystnych czynników i zjawisk ograniczających prokreację jest utworzenie Ośrodka Studiów nad Płodnością Człowieka. To autorski projekt edukacyjno-naukowy powołany w celu tworzenia i realizacji programu promocji profilaktyki płodności i podnoszenia standardów leczenia niepłodności. Będąc inicjatywą ekspercką obejmującą polem zainteresowania różne obszary medyczne i społeczne, Ośrodek stara się tworzyć przestrzeń do wymiany wiedzy i doświadczeń zarówno dla lekarzy, jak również osób chętnych do prowadzenia rzeczowej dyskusji na temat zdrowia reprodukcyjnego w Polsce.

W ramach prowadzonych przedsięwzięć Ośrodek służy wsparciem merytorycznym w obszarze wypracowywania regulacji wewnątrzśrodowiskowych i określania perspektyw rozwoju medycyny rozrodu. Mając właściwe zaplecze socjologiczne, psychologiczne i badawcze, inicjuje także publiczną wymianę zdań nakierowaną na zmianę poziomu akceptacji oraz znajomości skutecznych metod wspierania płodności.

Ośrodek Studiów nad Płodnością Człowieka działa w porozumieniu z Sekcją Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz Polskim Towarzystwem Medycyny Rozrodu. Dzieląc ze środowiskiem NGO i jednostek naukowych wspólne cele z zakresu działalności monitorująco-nadzorczej, naukowo-analitycznej oraz edukacyjno-szkoleniowej współpracuje z klastrem medycznym znanym pod nazwą Ogólnopolskie Centrum Badania, Edukacji i Monitorowania Problemów Płodności. Dodatkowo, chcąc uwzględniać w swoich pracach głos pacjentów, Ośrodek korzysta z dorobku i praktycznych osiągnięć Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian".

 

Więcej informacji na profilu Ośrodka: https://www.facebook.com/osnpc.



[1]GUS, Informacja o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju. I półrocze 2013 r., Warszawa 2013, s. 6 i n.

Światowy Dzień Serca – eksperci programu „Wiem, co wybieram” radzą, jak można pomóc swojemu sercu

Światowy Dzień Serca – eksperci programu „Wiem, co wybieram" radzą, jak można pomóc swojemu sercu

Choroby serca i układu krążenia to najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. Z ich powodu każdego roku umiera ponad 100 tysięcy osób. Umieralność z powodu chorób serca jest w Polsce nawet o 50-70% wyższa niż w krajach Unii Europejskiej . Lekarze podkreślają, że ryzyko zachorowania zwiększa m. in. nieprawidłowa dieta, w której znajduje się zbyt duża ilość soli, tłuszczów nasyconych i kwasów tłuszczowych typu trans. Przy okazji kolejnego Światowego Dnia Serca, obchodzonego 29 września eksperci programu „Wiem, co wybieram” biją na alarm, gdyż Polacy nadal spożywają zbyt wiele  tych składników w porównaniu z zaleceniami WHO. 

„Głównym źródłem sodu w pożywieniu jest sól kuchenna, która występuje w przetworzonych produktach spożywczych. Bardzo dużo soli znajduje się w pieczywie, potrawach z mięsa, wędlinach, serach i daniach typu »fast food«. Polacy dodają ją także do posiłków przygotowywanych w domach, np. podczas doprawiania zup i sosów oraz gotowania ziemniaków, ryżu czy makaronu. Niestety, dodatkowo wiele osób dosala potrawy na talerzu przed ich spróbowaniem. A przecież od słonego smaku można odzwyczaić się w zaledwie 48 godzin” – powiedziała dr hab. inż. Krystyna Rejman, adiunkt na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.


Pomóż swojemu sercu – wprowadź w życie poniższe praktyczne wskazówki!
  • Stopniowo zmniejszaj ilość soli dodawanej do przyrządzanych w domu potraw (badania naukowe dowodzą, że człowiek potrzebuje tylko 48 godzin, aby odzwyczaić się od słonego smaku),
  • Usuń solniczkę ze stołu, aby niepotrzebnie nie dosalać potraw przed ich spróbowaniem,
  • Zastępuj sól w potrawach aromatycznymi ziołami,
  • Ograniczaj dodawanie do potraw przypraw zawierających w swoim składzie sól,
  • Ograniczaj spożywanie słonych przekąsek,
  • Spożywaj mniej słonych wędlin i serów,
  • Wybieraj lub proś o mniej słone potrawy w lokalach gastronomicznych oraz ograniczaj spożywanie potraw typu fast food, 
  • Spożywaj więcej tłuszczów nienasyconych w postaci ryb morskich (np. makreli, śledzi, łososia), olejów roślinnych (np. rzepakowego, oliwy z oliwek), orzechów oraz dobrej jakości miękkich margaryn,
  • Zapamiętaj proste równanie: 5 g soli (czyli 1 łyżeczka do herbaty) = 2 g sodu; jest to maksymalne zalecane dzienne spożycie tych składników,
  • Uważnie czytaj etykiety produktów spożywczych i sprawdzaj zawartość soli (sodu), tłuszczów nasyconych oraz kwasów tłuszczowych trans (lub częściowo utwardzonych/uwodornionych tłuszczów). Jeśli w produkcie gotowym do spożycia sól lub tłuszcze nasycone są wymieniane jako jedne z pierwszych składników, oznacza to, że najprawdopodobniej jest ich w nim dużo, 
  • Serce lubi ruch, więc pamiętaj o aktywności fizycznej!

Fakty dotyczące zbyt wysokiego spożycia soli, tłuszczów nasyconych 
i kwasów tłuszczowych trans oraz zapadalności Polaków na choroby dietozależne
  • Według zaleceń WHO dorośli powinni spożywać maksymalnie 5 g soli dziennie (ok. 2 g sodu). Wyniki badań pokazują, że ilość soli spożywanej w gospodarstwach domowych w Polsce jest dwa, a nawet niemal trzy razy większa i wynosi ok. 14 g na osobę dziennie . W diecie aż 99% Polaków znajduje się za dużo soli!
  • Zbyt wysokie spożycie soli przyczynia się do powstania nadciśnienia tętniczego, które znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego, zawału serca i udaru mózgu . Na nadciśnienie tętnicze cierpi prawie co trzeci dorosły Polak, czyli nawet 8 milionów osób . Co roku odnotowuje się 6 tysięcy zgonów z powodu nadciśnienia, ale groźne są także jego powikłania – udar mózgu oraz choroba niedokrwienna serca, której następstwem może być między innymi zawał.
  • Badania wskazują, że aż 70% Polaków wie o tym, że nadmiar soli w diecie ma negatywny wpływ na zdrowie , niestety aż 27% Polaków zawsze lub bardzo często dosala potrawy jeszcze zanim ich spróbuje.
  • Dane WHO pokazują, że 18 milionów Polaków ma podwyższony poziom cholesterolu, co znacznie zwiększa ryzyko miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca. Poziom tzw. „złego” cholesterolu LDL u kobiet i mężczyzn w Polsce od lat znajduje się na stałym, wysokim poziomie ponad 5,2 mmol/l . W dużej mierze wynika to z nadmiernego spożycia tłuszczów nasyconych, których głównym źródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego oraz kwasów tłuszczowych trans, znajdujących się m. in. w ciastkach i herbatnikach.
  • WHO zaleca, aby dla diety 2000 kcal maksymalne dzienne spożycie tłuszczów na osobę wynosiło 67 g, w tym jak najmniej tłuszczów nasyconych i kwasów tłuszczowych typu trans . Tymczasem średnie dzienne spożycie tłuszczów w Polsce jest wciąż zbyt wysokie i wynosi aż 100 g na osobę! 
Program „Wiem, co wybieram”
Międzynarodowy program „Choices”, w Polsce znany pod nazwą „Wiem, co wybieram”, stanowi odpowiedź producentów żywności na apel WHO o ograniczenie spożycia czterech składników odżywczych: tłuszczów nasyconych, kwasów tłuszczowych typu trans, soli (sodu) oraz cukru, które spożywane w nadmiarze zwiększają ryzyko zapadalności na choroby cywilizacyjne, w tym nowotwory, choroby układu krążenia, nadciśnienie, otyłość oraz choroby jamy ustnej. Logo „Wiem, co wybieram” umieszczone na opakowaniu produktu spożywczego oznacza, że jego profil żywieniowy jest zgodny z międzynarodowymi zalecaniami w zakresie tych składników. Wyniki badań przeprowadzonych w Polsce i Holandii dowodzą, że wybór produktów z logo programu może być skutecznym i łatwym sposobem codziennego komponowania zbilansowanej diety. Jednym z celów programu jest zachęcanie producentów żywności do zmiany receptur swoich produktów, tak, aby spełniały kryteria programu, a tym samym miały lepszy profil żywieniowy. W Polsce w programie „Wiem, co wybieram” uczestniczy czterech producentów żywności: Agros Nova z markami Fortuna i Karotka, Rieber Foods Polska z markami Anatol i Delecta, Sawex z marką Britta oraz Unilever Polska z markami Amino, Flora, Hellmann’s, Knorr, Lipton, Rama i Saga. Program jest otwarty dla wszystkich producentów żywności, których produkty spełniają kryteria pozwalające na umieszczenie logo programu na opakowaniach ich produktów. Ponad 80 produktów w Polsce otrzymało logo programu „Wiem, co wybieram”. Więcej informacji o programie „Wiem, co wybieram”: www.wiemcowybieram.pl 

Olej arganowy - tajemnica młodego wyglądu

Olej arganowy - tajemnica młodego wyglądu

Olej argranowy użyty w produktach kosmetycznych rewitalizuje, napina, odmładza i regeneruje skórę. Dlatego jest polecany do pielęgnacji skóry z oznakami starzenia się oraz skóry dojrzałej.

Olej arganowy doskonale działa przeciw wolnym rodnikom, odbudowuje warstwę lipidową skóry i zmniejsza widoczność zmarszczek. Wiedząc to marka Madame LAMBRE zaproponowała swoim klientkom serię Time Code z olejem arganowym przeznaczoną do ochrony i pielęgnacji skóry dojrzałej.

W serii Time Code dostępne są trzy produkty - krem na dzień, krem na noc oraz krem pod oczy, kompleksowo zajmujące się problemami cery dojrzałej i z pierwszymi oznakami starzenia się.

Firma AB Bechcicki uruchomiła systemy e-commerce zaprojektowane przez Divante

Firma AB Bechcicki uruchomiła systemy e-commerce zaprojektowane przez Divante

Celem uruchomienia systemów e-commerce przez firmę AB Bechcicki było szersze dotarcie do grup docelowych oraz zaoferowanie klientom kompleksowej obsługi. Spółka zdecydowała się na strategię multichannel commerce, czyli połączenie tradycyjnego kanału sprzedaży z wirtualnym. W pierwszym etapie uruchomiono serwis skierowany do odbiorców detalicznych, czyli internetowy market budowlany działający pod adresem www.renowa24.pl. Kolejnym krokiem  było wdrożenie systemu  B2B, adresowanego do klientów hurtowych oraz inwestycyjnych. W AB Bechcicki trwają również prace nad wdrożeniem mobilnego kanału sprzedaży.

Divante zrealizowało projekt przy współpracy z agencją interaktywną Ideacto. Po opracowaniu przez klienta  strategii  obecności w kanale e-commerce spółka z Grupy OEX przeprowadziła szczegółowe badania, które pozwoliły opracować koncepcję i layout graficzny serwisu B2C
i B2B. Divante odpowiadało także za analizę technicznych aspektów wdrożenia projektu.

Zanim stworzyliśmy strategię obecności AB Bechcicki w internecie, zobaczyliśmy wiele projektów z naszej branży i pokrewnych. Dzięki doświadczeniu Divante udało nam się zrobić szeroki research zarówno na polskim rynku, jak i za granicą. Przeglądaliśmy wiele ciekawych funkcjonalności i wybraliśmy te, które będą dla nas najefektywniejsze pod względem przychodów, a których mnogość nie przysłoni klientowi głównego celu, czyli zakupów - mówi Marcin Mika, Pełnomocnik Zarządu ds. eCommerce AB Bechcicki.

Testy makiet i prototypów pozwoliły zdefiniować specyfikę zachowań zakupowych grupy docelowej klienta. W wyniku tego wdrożono m.in. opcję zakupu telefonicznego w modelu „zostaw nam numer telefonu, a my oddzwonimy" oraz „negocjuj cenę", dostępną dla zarejestrowanych klientów.  Z uwagi na skalę działania spółki AB Bechcicki (kilkadziesiąt tysięcy indeksów produktowych w B2B i 19 magazynów) projekt podzielony został na kilka etapów. Wiele funkcjonalności czeka jeszcze na swoją kolejkę wdrożeniową.

Praca dla AB Bechcicki to kolejny ciekawy projekt Divante łączący e-commerce B2B i B2C. Wcześniej tego typu prace realizowaliśmy dla TelForce One SA oraz TIM SA. Sprzedaż on-line coraz częściej postrzegana jest jako kolejny element wielokanałowej strategii obsługi klienta. W tym wypadku zarówno docieramy do obecnych klientów, jak i otwieramy się na nowych - mówi Tomasz Karwatka, prezes zarządu Divante.

Użytkownicy serwisów e-commerce AB Bechcicki mają możliwość odbioru zamówienia w jednym z 19 oddziałów spółki, znajdujących się w 17 miastach w całej Polsce. Wdrożenie internetowego kanału sprzedaży pozwoliło także na wykorzystanie efektu ROPO (research offline, purchase online), ponieważ niektórzy klienci przed zakupem towaru w sieci wolą najpierw obejrzeć go w tradycyjnym punkcie handlowym.

Dzięki cennym wskazówkom z Divante i Ideacto docieramy do coraz większego grona odbiorców detalicznych i mniejszych inwestorów indywidualnych, którzy budują i remontują swoje domy. Współpraca z profesjonalistami pozwoliła nam dokładniej zrozumieć konsumenta robiącego zakupy materiałów budowlanych przez internet i lepiej przygotować się do wdrożenia całego projektu - podsumowuje Marcin Mika.

AB Bechcicki Sp. z o.o. to działająca od 1998 roku wrocławska firma, której główną działalnością jest handel hurtowy materiałami budowlanymi. Spółka, zatrudniająca ponad 300 osób, posiada cztery marki własne AB Bechcicki - hurtownie budowlane, AB Renowa - markety budowlane, Renowa24.pl - internetowy market budowlany oraz ActivBud (materiały budowlane, produkowane pod marką własną przez czołowych producentów).

Okna Winergetic Premium w Domu Zeroenergetycznym GREEN POWER

Okna Winergetic Premium w Domu Zeroenergetycznym GREEN POWERWspółczynnik przenikania ciepła stolarki powinien być o około połowę niższy od normowego i dlatego w budynku GREEN POWER zastosowane zostały jedne z najcieplejszych okien na rynku Winergetic Premium firmy Oknoplast.

Okna i drzwi zewnętrzne to przegrody, których izolacyjność termiczna jest 5-9 razy gorsza od ścian, czy dachu. Zatem „ucieka” przez nie bardzo dużo ciepła. Ograniczenie tych strat jest szczególnie ważne w budynkach energooszczędnych i pasywnych. Na izolacyjność cieplną okna wpływają trzy elementy, z których jest ono zbudowane: przeszklenie, rama okienna i ramka dystansowa. Każdy z nich charakteryzuje się innym poziomem przewodzenia ciepła i dopiero biorąc pod uwagę każdy z tych parametrów można określić współczynnik Uw dla całego okna. W Domu Zeroenergetycznym GREEN POWER zastosowane zostały okna Winergetic Premium, których współczynnik Uw wynosi 0,80 W/m2K.

Okno Winergetic Premium charakteryzuje się znakomitą izolacyjnością termiczną. Współczynnik przenikania ciepła tego modelu wynosi zaledwie Uw=0,8W/m²K. Tak wysokie parametry udało się osiągnąć dzięki specjalnej konstrukcji okna. W oknie zastosowano system uszczelek środkowych, który w znacznym stopniu poprawia właściwości energooszczędne okna i jego szczelność.

Winergetic Premium zostało wyposażone w standardzie w dwukomorowy pakiet szybowy zbudowany z tafli o grubości 3mm i współczynniku przenikania ciepła Ug na poziomie 0,6 W/m²K. Zmniejszona grubość tafli szybowych obniża ciężar szyby o około 30 %/m2 w stosunku do zespoleń z taflami 4 mm. Pozwala to na wykonanie skrzydeł rozwiernych o większych rozmiarach w porównaniu z zespoleniami klasycznymi przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniej statyki i energooszczędności okna.

Winergetic Premium zostało wyposażone w standardzie w aż 6 uszczelek poprawiających właściwości energooszczędne okna oraz parametry szczelności i akustykę. Innowacją jest tu dodanie dodatkowej uszczelki we wrębie szybowym, podnoszącej szczelność okna oraz ograniczającej powstawanie mostka termicznego przy szybie. Oprócz właściwości termoizolacyjnych Winergetic Premium charakteryzuje się także subtelną, zaokrągloną na zewnątrz linią profilu. Kształt skrzydła to autorski projekt, dostępny wyłącznie pod marką OKNOPLAST.

W domu Green Power zastosowano okna Winergetic Premium z dwukomorowymi szybami Energy i Warm o Ug=0,6 W/m2K. Na parterze budynku znajdują się duże przeszklenia o szerokości skrzydeł m.in. 747,5 mm, 990 mm i 1010,33 mm. Wysokość większości okien to 2280 mm. Model zamontowano również na pierwszym piętrze domu. Łącznie w inwestycji znajduje się 17 okien modelu Winergetic Premium, z których większość stanowią właśnie drzwi tarasowe.

"Przez nieszczelną stolarkę może uciekać z domu nawet 30% ciepła. Dlatego tak ważne jest zastosowanie odpowiednich okien. Dzięki nim możemy zminimalizować te straty. Aby w pełni wykorzystać właściwości systemu, montaż okien powinien być wykonany w warstwie ocieplenia. Winergetic Premium to również zaokrąglony od zewnętrznej strony autorski kształt profilu, dzięki czemu okno stanowi ozdobę budynku" – mówi Grzegorz Bułat, Kierownik Działu Technologii, OKNOPLAST.

Organizator akcji: Przewodnik Budowlany sp. z o.o.
Partnerzy akcji: ZCB Owczary, Zehnder, Selena, Rockwool, Oknoplast, Ekoklinkier, Fermacell, Lindab, Matizol, Schöck, USTM, Boryszew ERG, Aquael, Onninen, Kopos, AFRISO, Ground-Therm, Pfleiderer, Tyvek, Izodom 2000 Polska, Cemex Polska, Stropex, VBH Polska, Winkhaus, Atrium System, Bekaert, Leovac, Sonel, Termocent, RDbud.
Partnerzy Medialni: otodom.pl – Grupa Allegro, Sekocenbud – OWEOB PROMOCJA.

Więcej informacji www.domzeroenergetyczny.waw.pl

Trójwarstwowe uszczelnienie okien w systemie greenteQ w Domu Zeroenergetycznym GREEN POWER

Trójwarstwowe uszczelnienie okien w systemie greenteQ w Domu Zeroenergetycznym GREEN POWER

Dlatego standardem w domach energooszczędnych jest stosowanie taśm uszczelniających. Takie rozwiązanie – system greenteQ – zastosowane zostało również w Domu Zeroenergetycznym GREEN POWER.

W budynku GREEN POWER zamontowane zostały okna Winergetic firmy Oknoplast, które należą do najcieplejszych na rynku. Jednak nawet najbardziej ciepłe okno nie spełni stawianych przed nim oczekiwań, jeśli zostanie nieprawidłowo zamontowane. Chodzi głównie o połączenie ościeżnicy z murem. Od razu trzeba zaznaczyć, że typowe osadzanie okien na piankę poliuretanową nie jest wystarczające. Połączenie pomiędzy elementem budowlanym i murem musi spełniać różnorodne funkcje. Przy uszczelnianiu okna należy zawsze przestrzegać zasady „wewnątrz szczelniej niż na zewnątrz”. Należy uwzględnić zwiększone wymagania dotyczące ościeża, okien i rolet. Wewnętrzne połączenia nie mogą przepuszczać powietrza oraz wilgoci, środkowe muszą zapewnić izolację termiczną i akustyczną, natomiast zewnętrzne muszą być odporne na warunki atmosferyczne. Właściwe uszczelnienie oznacza współdziałanie wszystkich trzech płaszczyzn jednocześnie w sposób prawidłowy i nie wykluczający się. Dlatego też wszystkie trzy płaszczyzny należy traktować jako łączny system.

System greenteQ firmy VBH w budynku GREEN POWER

„Produkty marki greenteQ są produktami najwyższej jakości, którą potwierdzają certyfikaty renomowanych instytutów badawczych w Niemczech. System montażu trójwarstwowego greenteQ został skrupulatnie dopracowany pozwalając osiągnąć znakomity wynik przy optymalnym koszcie” – uzasadnił konieczność stosowania trójwarstwowego systemu uszczelnień Vahe Yedigaryan, Product Manager marki greenteQ. 
W skład systemu szczelnego montażu wchodzą specjalnie dedykowane folie i taśmy, których rolą jest ograniczenie przenikania wilgoci oraz uszczelnienie szczelin pomiędzy murem a ościeżem okna. Do montażu używa się folii zewnętrznej paroprzepuszczalnej i jednocześnie odpornej na warunki atmosferyczne, piany niskorozprężnej oraz folii wewnętrznej paroszczelnej. Każda z nich pełni określoną rolę:
Folia zewnętrzna to  ochrona  przed  warunkami  atmosferycznymi.  Musi być wodoszczelna i otwarta na dyfuzję. Wilgoć znajdująca się w murze może być poprzez tę warstwę w sposób kontrolowany odprowadzana na zewnątrz.
Warstwa środkowa posiada właściwości w zakresie izolacyjności cieplnej i akustycznej. Znajduje się tam mocowanie i odciążanie okna, które zapewniają odprowadzenie wszelkich obciążeń statycznych i dynamicznych do bryły budynku.
Folia wewnętrzna stanowi uszczelnienie wewnętrzne, które musi działać hamująco na przepływ powietrza i dyfuzję pary wodnej. Dlatego w obręb szczelin nie może dostawać się ciepłe, wilgotne powietrze z pomieszczenia i nie może tworzyć się woda kondensacyjna w obszarze połączenia.
W skład systemu greenteQ wchodzi również taśma VARIO 3, która łączy w jednym produkcie cechy wymienionych trzech warstw – wewnętrznej, środkowej i zewnętrznej. Do jej zastosowania konieczne jest przygotowanie otworu o gładkich wyrównanych powierzchniach.


Organizator akcji: Przewodnik Budowlany Sp. z o.o.
Partnerzy akcji: ZCB Owczary, Zehnder, Selena, Rockwool, Oknoplast, Ekoklinkier, Fermacell, Lindab, Matizol, Schöck, USTM, Boryszew ERG, Aquael, Onninen, Kopos, AFRISO, Ground-Therm, Pfleiderer, Tyvek, Izodom 2000 Polska, Cemex Polska, Stropex, VBH Polska, Winkhaus, Atrium System, Bekaert, Leovac, Sonel, Termocent, RDbud.
Partnerzy Medialni: otodom.pl – Grupa Allegro, Sekocenbud – OWEOB PROMOCJA.

Więcej informacji www.domzeroenergetyczny.waw.pl


Rivera maison

Rivera maison

Dbałość o szczegółu i specyficzny styl charakteryzujący się między innymi bogatym wzornictwem, przepięknymi dodatkami podkreślającymi charakter oraz atmosferę pomieszczenia a w szczególności użycie naturalnych materiałów sprawia, że produkty riviera maison cieszą się niesłabnącą popularnością wśród wszystkich tych, którzy idąc z duchem czasu pragną dodać swoim przestrzeniom odrobinę statecznej i wysublimowanej atmosfery. 

Meble te z jednej strony dodają specyficznego uroku pomieszczeniu z drugiej ich surowość oraz prostota idealnie wkomponowuje się w wystrój stylu skandynawskiego, angielskiego oraz ogólnie rustykalnego.  Wśród wystrojów riviera maison odnajdziemy dużo piaskowych kolorów oraz zastosowanie surowych naturalnych materiałów. Nie dziwi, więc w cale fakt częstej obecności surowego drewna oraz dodatków utrzymanych w tonacji nadmorskiej bieli.  Częstym zabiegiem jest brak lakierowania parkietu oraz brak cyklinacji. Styl riviera maison preferuje zastosowanie surowych desek na podłodze kontrastujących z wykwintnymi dodatkami jak na przykład rzeźbione kominki, lampiony na świece czy tkaniny okienne upięte w fantazyjne wzory.

Styl ten często miesza ze sobą różne rodzaje faktur, jakimi charakteryzują się różne materiału. Także z powodzeniem można tu spotkać łączenia surowego drewna, lnianych zasłon z jutowymi dywanami. Wszystko to zebrane razem pozwala na stworzenie przytulnego wnętrza. Styl odstaje od przyjętych konwencji mało jest w nim barw oraz faktur uznawanych powszechnie za ciepłe. Styl riviera maison stanowi idealny przykład jak stosując profesjonalne podejście możemy nadać swojemu pomieszczeniu niepowtarzalny charakter stosując inne niż powszechnie przyjęte schematy. Dzięki temu każde pomieszczenie nabiera niepowtarzalnego charakteru, który uzupełniony licznymi dodatkami odzwierciedla indywidualizm właściciela. Każdy, kto pragnie stworzyć w swoim domu lub mieszkaniu prawdziwie przytulną oraz wyszukaną atmosferę powinien niezwłocznie zainwestować w produkty riviera maison.

Gmina walczy z suszą

Gmina walczy z suszą

Niektóre gminy, w tym podpoznańska Rokietnica, zachęcają mieszkańców do gromadzenia „deszczówki”.

- Ostatnie lato było pierwszym, podczas którego w gminie Rokietnica nie obowiązywał zakaz używania wody wodociągowej do podlewania ogrodów. Nie byłoby tego bez uruchomienia starej kolejowej studni, działającej jeszcze 25 lat temu na potrzeby miejscowej parowozowni – mówi Bogdan Małecki, prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Rokietnicy. Nie obyło się bez prowadzenia długich uzgodnień, bez pokonania obowiązujących w kolejowych spółkach skomplikowanych procedur administracyjnych.
Odbudowa studni kosztowała ponad 800 tysięcy zł. Za te pieniądze można było zapewnić dodatkowe 30 metrów sześciennych wody na godzinę, co zaspokoiło tylko bieżące potrzeby. Zatem konieczne są dalsze inwestycje, zapewniające gminie Rokietnica rozwój w najbliższych latach. Zbudowane zostaną kolejne studnie i zbiorniki retencyjne. Dużym problemem jest również sieć wodociągowa zbudowana na inne potrzeby, z rurami o zbyt małych średnicach. Nie obejdzie się bez ich wymiany, co wymaga kolejnych nakładów finansowych.
– Nie mogę się na nic oglądać, trzeba już działać, bo proces inwestycyjny wymaga uzyskania wielu pozwoleń, co zajmuje dużo czasu. Nie możemy doprowadzić do sytuacji gdy zabraknie wody w odpowiednich ilościach, pod wymaganym ciśnieniem – podkreśla Bogdan Małecki.
Zachęca mieszkańców do oszczędzania wody uzdatnionej. Nie ma formalnych możliwości zmuszenia ich do gromadzenia deszczówki. Można tylko do nich apelować, stwarzać im dobre warunki do inwestowania w ochronę środowiska i przypominać, że wkrótce wejdzie w życie nowy podatek, tzw. „dachowy” – tj. opłata za odprowadzenie wody deszczowe z dachów i terenów utwardzonych do sieci kanalizacyjnych.
– Zachęcamy mieszkańców do kupowania zbiorników na wodę opadową, nadającą się choćby do podlewania ogrodów. Nie ma przecież sensu używania do tego wody uzdatnionej, nadającej się do picia, coraz droższej – zwraca uwagę prezes Małecki. Zbiorniki takie można kupić także na terenie gminy. Przy budowie nowego domu inwestycja w zbiornik jest prawie niezauważalna, a zwróci się bardzo szybko, zapewni też poczucie właściwej postawy wobec środowiska naturalnego.
Można też zainwestować w jeszcze mniej kosztowną instalację pozwalającą używać do spłukiwania toalet tzw. wody szarej, pochodzącej z pralek.

Kolor wygrywa: szklana kolekcja Colour Concept od Villeroy & Boch w trzech nowych barwach

Kolor wygrywa: szklana kolekcja Colour Concept od Villeroy & Boch w trzech nowych barwach

Colour Concept: dziesięć kolorów na cztery pory roku

Stół nie znosi nudy! Latem zdobią go wonne kwiaty: królewskie róże, zmysłowe peonie czy delikatne chabry, jesienią – ciepłe kolory jarzębiny, dyni i kasztanów. W krótkie zimowe dni rozświetlamy go za pomocą świeczek, wiosną przystrajamy żonkilami lub hiacyntami. To sezonowe metody dekoracji stołu. A czy istnieje uniwersalna? Oczywiście! Colour Concept od Villeroy & Boch. Z kolorową kolekcją szkła wyczarujesz niejedną aranżację. Wszystko dzięki jej wyrazistym i intrygującym barwom. Teraz jest ich aż dziesięć! Do siedmiu znanych już odcieni: przezroczystego Clear, ciemnoniebieskiego Midnight Blue, oliwkowego Olive, bursztynowego Amber, turkusowego Turquoise, burgunda Burgundy i intensywnie czerwonego Red dołączyły teraz trzy nowe: radosny Kiwi, szaroniebieski Petrol Blue oraz brązowy Smoke. Do wyboru, do koloru!

 

Colour Concept: mistrz ceremonii

Colour Concept bryluje w towarzystwie! Nie wierzysz? Przekonaj się sama! Obok ulubionej porcelany obiadowej rozłóż kolorowe, szklane naczynia z kolekcji. W niskich miseczkach podawaj przekąski, w wyższych – orzeźwiające sorbety. Na dużym talerzu bufetowym ułóż pachnące ciasto lub pełne słońca owoce. W smukłych, wielofunkcyjnych szklankach serwuj napoje lub… desery. Gotowe! A teraz spójrz na efekty swojej pracy. Stół wygląda wspaniale! Proste, klasyczne formy Colour Concept harmonijnie komponują się z każdą zastawą. Intensywne kolory serii ożywiają jadalnię i pięknie podkreślają porcelanę – zarówno tę ozdobioną wzorami, jak i jednolitą. Szkło nadaje całej kompozycji lekkości i eklektycznego charakteru. O to chodziło! Nie potrzeba już żadnych dodatkowych dekoracji.

 

Colour Concept: barwne i trwałe

Villeroy & Boch czerpie z tradycji! Szklanki i miseczki Colour Concept są wykonywane z ręcznie dmuchanego szkła. Podczas produkcji wszystkich naczyń serii korzysta się z precyzyjnej, znanej od dawna technologii. Barwione szkło umieszcza się pomiędzy dwiema przezroczystymi, zabezpieczającymi warstwami. Dzięki temu kolory kolekcji zachwycają swą intensywnością i głębokim tonem. Przez lata! Metoda zapewnia również trwałość produktów – wszystkie elementy Colour Concept można myć w zmywarce.

Oczyszczalnia dla Rokietnicy

Oczyszczalnia dla Rokietnicy

Poprzednie władze gminy, tworzące plany zagospodarowania, nie przewidziały takiej sytuacji demograficznej. Nowi mieszkańcy, osiedlający się często w miejscach oddalonych od sieci drogowej, wodociągowej, kanalizacyjnej żądają od gminy zapewnienia podstawowych wygód. 
– Rozbudowa starej oczyszczalni ścieków to było działanie ratunkowe. Udało nam się pozyskać 2,2 miliona zł unijnego dofinansowania, a dodatkowo 800 tysięcy zł na rozbudowę sieci kanalizacyjnej w Mrowinie. Pozwoliło to nadążyć za rosnącymi potrzebami – mówi Bogdan Małecki, prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Rokietnicy.
Teraz przyszła pora na prawdziwe wyzwanie – budowę oczyszczalni, która zaspokoi potrzeby gminy na 15-20 lat. Zagospodarowanie ścieków jest kosztowne. Wyliczenie jest proste: w oczyszczenie metra sześciennego ścieków trzeba zainwestować 10 tysięcy zł. PUK nie ma wyjścia, musi zdobyć potrzebne pieniądze. 15 proc. kosztów wykłada samo, stara się też o kredyty, co nie jest proste, gdy trzeba przedstawić zabezpieczenie, a majątek firmy jest już zastawem pod poprzednie pożyczki. Spłata kredytu potrwa prawdopodobnie 15 lat.
– Finanse na tę inwestycję to teraz mój największy problem. Liczę na pomoc władz naszej gminy i na rządową, częściowo zwrotną pożyczkę – mówi prezes Małecki. Cieszy się, bo inwestycja nabiera tempa – właśnie firma odebrała projekt techniczny. Teraz jednak zaczynają się najtrudniejsze działania. Szanse na dofinansowanie, na zwrotne i bezzwrotne pożyczki istnieją, ale wymagają długich i skomplikowanych zabiegów.
Rozbudowa infrastruktury komunalnej z myślą o nowych mieszkańcach to najważniejsze zadanie władz Rokietnicy. Dochody z podatków płaconych przez nowych obywateli gminy (o ile się tu zameldują) nie wystarczą na realizację najpilniejszych zadań. Cała nadzieja w inwestorach, którzy zechcą skorzystać z oferty gminy. Wytypowała ona grunty pod aktywizację gospodarczą, znajdujące się w Mrowinie i przy drodze równoległej do S11 w Rokietnicy. Dobra komunikacja i uzbrojenie terenu już budzą zainteresowanie. Gdy inwestycje ruszą, budżet gminy odczuje to w sposób zauważalny.
– Moim zamiarem jest skanalizowanie całej gminy do 2016 roku. Zadanie jest trudne, ale wydaje mi się realne, mimo problemów np. w Napachaniu, gdzie sieć kanalizacyjna musi biec przy drodze do Szamotuł. Spodziewam się też problemów w miejscach, gdzie kanalizacja ma przebiegać przez tereny prywatne – mówi Bogdan Małecki. Proces inwestycyjny jest w takich przypadkach długotrwały, od podjęcia decyzji do rozpisania przetargu mija co najmniej półtora roku.

Pierwszy na Śląsku pokaz z cyklu "Ambasador Nauki" w Siewierzu

Pierwszy na Śląsku pokaz z cyklu "Ambasador Nauki" w SiewierzuAir Products, największy dostawca gazów technicznych w Polsce, sukcesywnie wdraża w naszym kraju program „Ambasador Nauki”. Ma on na celu zainteresowanie uczniów szkół podstawowych naukami ścisłymi: chemią, fizyką i przyrodą, aby zainspirować ich do podejmowania studiów na kierunkach technicznych w przyszłości. 

27 września 2013 roku pierwszy na Śląsku pokaz z cyklu „Ambasador Nauki” odbył się w Zespole Szkół w Siewierzu. W tym mieście znajdują się napełniania gazów technicznych, Centrum Obsługi Klienta oraz nowe centrum legalizacji butli. Jest to największy w Polsce oddział Air Products, w którym firma zatrudnia łącznie 160 osób.

W ramach programu „Ambasador Nauki” pracownicy Air Products w godzinach lekcyjnych przeprowadzają w szkołach podstawowych fascynujące i interaktywne zajęcia oraz pokazy naukowe powiązane z programem nauczania. Podczas eksperymentów prowadzący starają się przybliżyć dzieciom właściwości i zachowanie się gazów w różnych warunkach. Te niezwykle ciekawe zajęcia pozwalają uczniom utrwalić znajomość programu szkolnego i dowodzą, że nauka może być świetną zabawą. Podczas wybranych eksperymentów dzieci mają okazję wziąć czynny udział i asystować przedstawicielowi Air Products, który przeprowadza pokaz. Uczniowie, pod nadzorem prowadzącego eksperyment, wykonują proste czynności, jak np. wbijanie gwoździa w deseczkę zamrożonym bananem, dmuchanie w miernik gazu czy wręczanie wychowawczyniom zamrożonych w ciekłym azocie róż.

„Air Products aktywnie działa na rzecz lokalnych społeczności w miejscowościach, gdzie znajdują się zakłady produkcyjne naszej firmy. Przeprowadzony dzisiaj w siewierskim Zespole Szkół pokaz z cyklu ››Ambasador Nauki‹‹ jest tego doskonałym przykładem. Dodatkowo dowodzi on, że Air Products sukcesywnie rozwija program ››Ambasador Nauki‹‹ w kolejnych miastach w Polsce. Wspieramy kształcenie młodzieży, gdyż wierzymy, że edukowanie młodych ludzi jest najlepszą inwestycją na przyszłość. W pokazach, które przeprowadziliśmy w ramach programu ››Ambasador Nauki‹‹ w Kędzierzynie-Koźle wzięło już udział 900 uczniów i ponad 50 nauczycieli. Mamy nadzieję, że kontynuując te niezwykle ciekawe pokazy naukowe w Siewierzu oraz innych miastach w Polsce, uda nam się zafascynować dzieci światem nauki, co zainspiruje je do rozwijania swoich zainteresowań w tym kierunku” – powiedział Dariusz Pietras, dyrektor ds. operacyjnych Air Products na Europę Środkową i Wschodnią oraz Rosję.

Eksperymenty i prezentacje z cyklu „Ambasador Nauki” przeprowadzane są na zasadach wolontariatu, przy zachowaniu wymaganych środków bezpieczeństwa przez specjalnie przeszkolonych w tym celu pracowników Air Products z lokalnych oddziałów firmy.

„Cieszę się, że jestem kolejnym Ambasadorem Nauki w Polsce. Podczas fascynujących i interaktywnych pokazów mogę przybliżyć nauki ścisłe uczniom szkół podstawowych w Siewierzu i okolicy. Zapoznaję dzieci z naturalnymi właściwościami oraz zachowaniem się gazów w różnych warunkach. Uczniowie mogą dowiedzieć się, jak temperatura i ciśnienie wpływają na objętość gazów, mają okazję przekonać się, że istnieje kilka rodzajów materii oraz, że w przyrodzie zachodzi zjawisko zmiany skupienia ciał, np. z gazu w ciecz, z cieczy w ciało stałe. Dzieci uwielbiają niezwykłe eksperymenty, jak na przykład ››monstrum‹‹, w trakcie którego powstaje duża ilość piany czy wbijanie gwoździa w deseczkę zamrożonym bananem. Pokazy z cyklu ››Ambasador Nauki‹‹ dowodzą, że nauka może być świetną zabawą” – powiedział Michał Gajewski, inżynier serwisu, Air Products.

„Cieszymy się, że firma Air Products przeprowadziła pierwszy pokaz z cyklu ››Ambasador Nauki‹‹ w Siewierzu właśnie w naszej szkole. Popieramy działania, które umożliwiają uczniom pogłębienie i utrwalanie wiadomości i w praktyczny sposób przybliżają wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych i ścisłych. Mam nadzieję, że pokazy w ramach tego programu dodatkowo zachęcą uczniów do pogłębiania zainteresowań w zakresie nauk ścisłych” – powiedział Rafał Wieja, dyrektor Zespołu Szkół w Siewierzu.

Air Products zamierza sukcesywnie przeprowadzać kolejne pokazy w ramach programu „Ambasador Nauki” w Siewierzu i okolicy, a następnie w innych miejscowościach w Polsce, gdzie znajdują się zakłady produkcyjne firmy. Dotychczas program „Ambasador Nauki” został wdrożony przez firmę Air Products w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Fizjoterapeuta pomoże w treningach

Fizjoterapeuta pomoże w treningach

Popularne biegi

Chłodne dni i zimne noce, częste opady deszczu, opadanie liści to znaki, że niechybnie nadeszła już jesień. Większość  Polaków nie lubi tej pory roku, twierdząc, że chłody i brak słońca działają przygnębiająco. Nie dla wszystkich jednak październikowe czy listopadowe dni są tak niemiłym doświadczeniem. Od kilku lat z roku na rok szybko rośnie w naszym kraju grupa osób, dla których pierwszy dzień jesieni zbiega się ze szczytem sezonu – są to ludzie uprawiający biegi na świeżym powietrzu. Wielu z nich woli jesienne, umiarkowane chłody od nieznośnych, letnich upałów. Wbrew pozorom niebezpieczeństwo przeziębienia podczas biegania w październiku jest mniejsze niż odwodnienia lub udaru w słoneczny dzień w czerwcu lub lipcu.

O rosnącej popularności biegów świadczą liczby. Wystarczy wziąć pod lupę jakiekolwiek zawody, by się przekonać, że grupa amatorów ruchu rośnie jak na drożdżach. W 2012 r. w wydarzeniu pod nazwą  Biegnij Warszawo wzięło udział niemal 10 tys. biegaczy, a Półmaraton Warszawski zgromadził około 8 tys. uczestników. Na popularny wśród pasjonatów joggingu na świeżym powietrzu  Festiwal Biegania w Krynicy przyjeżdża 4 tys. zawodników. Wydarzeniem, którego znaczenie i uznanie wśród zawodników rośnie z roku na rok, jest  Bieg Niepodległości w listopadzie, organizowany z okazji narodowego święta.  Ostatnio wzięło w nim udział ponad 7 tys. osób!

Dla ciała i umysłu

Nawet osoby nie śledzące wydarzeń sportowych z pewnością zauważyły, że biegacze truchtają dosłownie wszędzie. Również po chodnikach w centrach miast. Najbardziej popularnymi miejscami treningowymi są oczywiście parki i inne zielone tereny rekreacyjne.  W słoneczne dni bywa czasem i tak, że liczba trenujących osób zbliża się do ilości spacerujących mieszczuchów! Takie obrazki nie powinny jednak dziwić, ponieważ coraz więcej naszych rodaków na własnej skórze doświadcza dobroczynnego wpływu ruchu na zdrowie.

Powszechnie mówi się, że bieganie to najbardziej demokratyczna dziedzina sportu, ponieważ nie wymaga wielkich nakładów finansowych. W stwierdzeniu tym jest dużo prawdy, choć należy pamiętać, że odpowiednio dobrane buty oraz odzież minimalizują ryzyko wystąpienia urazów czy przeziębień – podkreśla Marcin Kosowski, dyplomowany fizjoterapeuta z gabinetu RehaFit we Wrocławiu. – Nie powinno to jednak zrażać amatorów biegania, ponieważ lista korzyści płynących z dobrze przeprowadzonych treningów jest bardzo długa.

Bieganie to najprostsza i bardzo naturalna forma ruchu. Zmniejsza ryzyko nadwagi, chorób serca, a także  niektórych chorób nowotworowych. Co więcej, wzmacnia również mięśnie i kości, dzięki czemu w wieku dojrzałym i podeszłym na dłużej zachowany sprawność narządu ruchu. Nie bez znaczenia jest również pozytywny wpływ joggingu na psychikę. Osoby biegające są szczęśliwsze: bardziej zrelaksowane i zadowolone z życia.

Biegaj z głową

Jak biegać, by osiągać sportowe cele, zachować formę, a przy tym uniknąć urazów? Najważniejszą zasadą jest dostosowanie poziomu trudności treningu do możliwości biegacza. Początkujący nie powinni uprawiać biegów forsownych. Bardzo bezpieczny jest jogging w zakresie 60-70 proc. naszego maksymalnego tętna.  To taki bieg, w trakcie którego możemy rozmawiać w miarę swobodnie z drugim biegaczem – bez walki o oddech i nagłej utraty siły. Wielu amatorów ruchu odpuszcza sobie rozgrzewki. To duży błąd, ponieważ organizm zmuszony nagle do dużego wysiłku może zareagować na obciążenie urazem.

Nie musimy też truchtać przez cały czas – w wielu planach treningowych odcinki biegowe przeplatane są szybkimi marszami. Co równie ważne, nie należy biegać za dużo i za często, bo możemy się przetrenować. Wtedy zamiast siły biegowej, pojawi się wypalenie lub uraz i zniechęcimy się do aktywności. Najważniejsze to biegać z głową – zasada ta dotyczy zarówno początkujących, jak i zaawansowanych „joggerów”. Podejmując treningi na bardziej wyczynowym poziomie, warto pomyśleć o zabiegach odnowy biologicznej, które pomogą nam zrealizować założone cele, a przy okazji oddalą ryzyko wystąpienia urazu.

- Zabiegi takie przydadzą się zarówno osobom trenującym amatorsko, jak i wyczynowo. Z ta różnicą, że wyczynowcy lub bardziej zaawansowani pasjonaci wręcz będą czasami zmuszeni do korzystania z pomocy specjalisty – zaznacza Marcin Kosowski. – W skład odnowy biologicznej wchodzą zarówno zabiegi masażu sportowego, regenerującego, kinesiotapingu, jak również różne odmiany masażu relaksacyjnego, których celem jest poprawa kondycji psychofizycznej sportowca.

Sam masaż sportowy ma aż cztery odmiany, które dobiera się ściśle do konkretnego etapu treningowego. Wyróżniamy masaż kondycyjny, zwany podtrzymującym, przedwysiłkowy, międzywysiłkowy oraz powysiłkowy. Rolę pomocniczą pełni plastrowanie dynamiczne, czyli kinesiotaping. Wszystkie te zabiegi kojarzą się głównie ze sportem zawodowym, jednak mogą przydać się wszystkim, dla których aktywność ruchowa staje się nawykiem. Masaż, czy też kinesiotaping ma charakter wspomagający, stanowi zabezpieczenie po kontuzjach czy w stanach przeciążenia, działa stabilizacyjnie, może również redukować krwiaki lub obrzęki powstałe w wyniku urazu.

A gdy zaboli…

Zaczynając przygodę z bieganiem (lub też z każdą inną dyscypliną kondycyjną), musimy mieć świadomość, że prędzej czy później wystąpi ryzyko kontuzji, powstałej w wyniku przeciążenia, nieprawidłowo przeprowadzonej rozgrzewki czy też treningu niedostosowanego do aktualnej formy. Co zrobić, gdy bolą nas mięśnie, stawy lub nadwyrężony kręgosłup? Pierwsza zasada dobrego sportowca brzmi: obserwuj swoje ciało i odpowiadaj na jego potrzeby! Druga – nie lekceważ dolegliwości.

- Jeżeli pod wpływem chronicznego wysiłku fizycznego zdarzają nam się częste bóle konkretnego mięśnia, stawu, ścięgna lub kręgosłupa, powinno to być dla nas ostrzeżeniem – tłumaczy Marcin Kosowski, fizjoterapeuta. -  Gdy objawy stale nawracają, nie należy tego lekceważyć, poprzestając na środkach przeciwbólowych. Kontuzji trudniej nam będzie się pozbyć, im dłużej będziemy zwlekać z pójściem do specjalisty.

Nieleczony, z pozoru drobny uraz może się rozwinąć w poważne schorzenie. W przypadku biegaczy na przykład naciągnięcie mięśnia zwiększa ryzyko jego naderwania, zaś od naderwania blisko już do zerwania. Inny przykład to ból kręgosłupa – początkowe zmiany przeciążeniowe mogą wyewoluować w kierunku choroby dyskowej. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do przyczyn bólu warto wybrać się do doświadczonego fizjoterapeuty, który pomoże je rozwiać. Co więcej – gdy będzie to konieczne, pomoże dobrać terapię, a także zweryfikować plan treningowy. Pamiętajmy, że leczenie podjęte we wczesnej fazie jest bardzo skuteczne i niekoniecznie musi od razu oznaczać przerwanie cyklu treningowego.

***

O ekspercie wypowiadającym się w artykule:

Mgr fizjoterapii Marcin Kosowski

Dyplomowany fizjoterapeuta, jest absolwentem Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, ukończył również szereg kursów z dziedzin rehabilitacji i fizjoterapii (m.in. koncepcji PNF, kinesiotapingu, terapii McKenziego, czy też terapii manualnej).

Specjalizuje się w terapii schorzeń ortopedycznych oraz w rehabilitacji neurologicznej. W swojej pracy wykorzystuję nowoczesne metody fizjoterapii. Jest certyfikowanym terapeutą metody PNF, dzięki której w sposób kompleksowy i indywidualny można prowadzić każdy rodzaj leczenia ortopedycznego i neurologicznego. Jako terapeuta Metody McKenziego skutecznie eliminuje zespoły bólowe kręgosłupa. W codziennej pracy fizjoterapeuty wykorzystuje również metodę kinesiotapingu, która pomaga w walce z urazami, obrzękami i nienaturalnymi odczuciami ze strony tkanek miękkich. Stosuje także elementy terapii manualnej. Doświadczenie zdobywał w wielu placówkach medycznych oraz w pracy ze sportowcami specjalizującymi się w różnych dziedzinach, obecnie prowadzi własny gabinet Rehafit we Wrocławiu.

NSG Group wspiera badania profilaktyczne mieszkanek Sandomierza

NSG Group wspiera badania profilaktyczne mieszkanek Sandomierza

Badania profilaktyczne wykonać można w dniach od 2 do 8 października 2013 r. w specjalistycznym cytomammobusie - sprowadzonym do Sandomierza przez firmy NSG Group i Nijman Zeetank.


Już od 2 października 2014 r. mieszkanki Sandomierza będą mogły bezpłatnie wykonać profilaktyczne badania mammograficzne i cytologiczne, które przeprowadzane będą w ramach cyklu „Profilaktyka raka piersi" przez specjalistów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Projekt realizowany jest dzięki wsparciu NSG Group, właściciela trzech spółek Pilkington z siedzibą w Sandomierzu, który we współpracy z firmą Nijman Zeetank International Transport zorganizował przyjazd sprzętu diagnostycznego do miasta.


Nowocześnie wyposażony cytomammobus czeka na panie w dniach od 2 do 4 października 2013 r. przed Miejskim Stadionem Sportowym, przy ul. Koseły 3a, a od 4 do 8 października 2013 r. przed Centrum Rekreacji MOSiR, przy ulicy Portowej 24. Następnie, od 9 do 11 października 2013 r., stacjonować będzie na terenie Spółek Pilkington, dostępny dla pań pracujących w sandomierskich zakładach NSG Group.


„Zdrowie i bezpieczeństwo to najważniejsze aspekty naszego codziennego życia" - mówi Monika Kuczyńska, dyrektor ds. personalnych w NSG Group w Polsce i Czechach. „Staramy się, aby realizowane przez nas projekty, takie jak badania profilaktyczne dla pań, wspieranie akcji szczepień przeciwko grypie, kursy pierwszej pomocy, czy spotkania z ratownikami medycznymi - organizowane co roku w ramach «Dnia Bezpieczeństwa w NSG Group», przynosiły korzyści pracownikom, ale także mieszkańcom najbliższego otoczenia zakładów Pilkington".


W badaniu mogą wziąć udział panie w wieku 50-69 lat, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie wykonywały kontrolnych badań mammograficznych oraz panie w wieku 25-59 lat, które w ciągu ostatnich trzech lat nie wykonywały badań cytologicznych w ramach programu profilaktycznego.

Sekret piwa w rękach mnichów

Sekret piwa w rękach mnichów

 
Grimbergen jest piwem klasztornym – oznacza to, że jest warzone pod nadzorem mnichów oraz na podstawie receptur, które stworzyli wieki temu. W 1999 roku Stowarzyszenie Belgijskich Piwowarów uregulowało kwestię klasztornego pochodzenia piwa – tą nazwą może posługiwać się jedynie 18 spośród blisko 200 belgijskich browarów, w tym Grimbergen. 
 
„W średniowieczu picie wody ze względu na zanieczyszczenie wiązało się z ogromnym ryzykiem. Piwo było trunkiem zdrowszym, a ponadto bogatszym w składniki odżywcze. W naszym klasztorze, zbudowanym w 1128 roku, od początku je warzyliśmy – początkowo jedynie na potrzeby własne i strudzonych wędrowców. Tak rozeszła się wieść o doskonałym smaku będącym sekretem unikalnej receptury. Tradycja warzenia piwa przetrwała, mimo przeciwności losu – opactwo zostało spalone 
i odbudowane, aż trzy razy. Stąd jego symbol – feniks - oraz motto Ardet nec consumitur (spalony, ale nie zniszczony).” – mówił Eric de Sutter, opat Grimbergen. 
 
Dziś, wieki później, piwa Grimbergen, warzone są z wielkim oddaniem 
i szacunkiem do starych receptur - pozostały wierne swoim korzeniom.  
Podczas wizyty w Warszawie, mnisi chętnie dzielili się swoją wiedzą 
i doświadczeniem. Przekonywali, że piwo to nie tylko smak, ale także wygląd, zapach i walory wizualne. Serwowanie go w kielichu ma swoją przyczynę - naczynie szerokie u góry pozwala na dokładniejsze wyczucie jego zapachu. 
 
„Każde z trzech rodzajów piw jest inne. Blonde to piwo o najstarszej recepturze – delikatne, ale bardzo aromatyczne i dość treściwe. W smaku wyczuwalna jest lukrecja, miód i orientalne przyprawy. Jest to trunek o owocowej naturze i intensywnym smaku. Blanche to piwo pszeniczne, orzeźwiające, o pięknym jasnosłomkowym kolorze. W jego smaku łączą się nuty kolendry i cytrusów. Wyczuwalne są w nim aromaty wanilii, karmelu, bergamotki, a także gorzkiej pomarańczy i świeżej skórki cytryny. Aromaty cytrusów są zdecydowane, ale mimo to zachowują subtelny charakter. Double natomiast jest piwem podwójnej fermentacji, delikatnie słodkim, o ciemnej, mahoniowej barwie. Smak tego piwa jest lekko słodkawy, z wyczuwalnymi aromatami owocowymi 
i korzennymi, a piana jest gęsta i kremowa. Jest to bardzo dobrze zbilansowane i bogate w smaku piwo”  – tłumaczył opat podczas specjalnej sesji sensorycznej, wspieranej przez polskiego piwoznawcę, Michała Kopika. 
 
Mnisi opowiedzieli też o łączeniu wariantów smakowych z jedzeniem. Warto pamiętać, że cięższe, doprawione przyprawami o wyrazistych aromatach, dania należy łączyć z piwem o podobnym charakterze. Podanie delikatnego piwa do wyrazistej czy tłustej potrawy oznaczałoby utratę części przyjemności podniebienia. To podstawowa zasada, pozwalająca  na trafny dobór właściwego piwa do serwowanych dań. 
 
Według mnichów z Grimbergen Blonde świetnie komponuje się z potrawami z indyka czy serami o kremowej konsystencji. Warto łączyć je także z daniami o zdecydowanym smaku -  na przykład potrawami kuchni polskiej, amerykańskiej, bądź z rybami. Z kolei ciemne piwo Double dobrze smakuje z daniami z dodatkiem ciemnych sosów, czy potrawami kuchni arabskiej i hinduskiej, doskonale podkreślając ich smak. Bardzo dobrze pasuje do wołowiny, żeberek czy gulaszu. Do potraw lżejszych - takich jak sałatki, owoce morza, sushi czy delikatne sery np. mascarpone -  polecany jest harmonijny, owocowy smak Grimbergen Blanche. Jego orzeźwiający, cytrusowy aromat bardzo dobrze wkomponuje się w smak dań kuchni śródziemnomorskiej, a także francuskiej. Świetnie także zgasi pragnienie po pikantnym, meksykańskim posiłku. 
 
Sugestie mnichów wykorzystywane są w docenianych przez miłośników dobrej kuchni restauracjach w różnych miastach Polski. Grimbergena można także smakować w specjalnie wyselekcjonowanych pubach w całym kraju.
 
Więcej informacji oraz lista lokali na www.grimbergenbeer.pl,  www.bractwofeniska.pl, facebook.com/bractwofeniksa 

Kontakt dla mediów:
WALK PR
Marta Lesiewska
Senior Account Manager
marta.lesiewska@walk.pl
+48 519 021 080