czwartek, 30 kwietnia 2015

„Zostań Reporterem „Kuriera Kaczogrodzkiego” – weź udział w konkursie!

„Zostań Reporterem „Kuriera Kaczogrodzkiego" – weź udział w konkursie!

Jeśli jeszcze nie wie, czym chciałoby zająć się po skończeniu szkoły, to dobry pretekst do przeanalizowania jego zdolności i temperamentu. Atrakcyjne nagrody czekają!

 

Wydawnictwo edukacyjne Nowa Era zaprasza wszystkie dzieci w wieku 8 – 14 lat do udziału w konkursie Zostań Reporterem Kuriera Kaczogrodzkiego ”. Zasady są bardzo proste – wystarczy uruchomić fantazję i wyobrazić sobie siebie za 10, a może 20 lat. A potem to opisać na 1 stronie znormalizowanego tekstu. W artykule trzeba odpowiedzieć na pytania:

·         Kim będę, kiedy dorosnę?

·         Jaka jest moja wymarzona praca?

·         Czym będę się zajmować na co dzień?

·         Jakie umiejętności będę posiadać?

·         Dlaczego akurat to chcę robić w przyszłości?

Prace konkursowe należy wysłać do 8 maja br. przez formularz internetowydostępny na stronie www.donaldreporter.pl/konkurs. Najlepszy artykuł zostanie opublikowany w magazynie „Kaczor Donald”! To niecodzienna możliwość na publikację swojego dzieła w prawdziwym czasopiśmie.Na młodych reporterów czekają również: 2 kursy szybkiego pisania Kaczor Donald Reporter, 3 roczne prenumeraty magazynu „National Geographic Odkrywca”, 3 roczne prenumeraty komiksu „Kaczor Donald Gigant”, 30 pakietów książek „Kaczor Donald Gigant Mamut” oraz gadżety – niespodzianki.

Przelewanie swoich przemyśleń na wirtualny papier ułatwia młodym adeptom sztuki dziennikarstwa program Kaczor Donald Reporter, jedyny w Polsce internetowy kurs szybkiego pisania na klawiaturze dla dzieci. Aplikacja stworzona jest zgodnie z koncepcją nauki poprzez zabawę, a w jej skład wchodzi 18 gier, których akcja toczy się w Kaczogrodzie. Po ukończeniu szkolenia absolwenci otrzymują imienny dyplom z wyrazami uznania samego Kaczora Donalda i wirtualnego nauczyciela Lorda Warbola. Program wydaje oficyna Nowa Era na licencji Disneya. Jest dostępny na stronie www.donaldreporter.pl.

 

 

***

Nowa Era to wiodące wydawnictwo edukacyjne w Polsce z kompleksową i nowoczesną ofertą obejmującą wszystkie etapy edukacyjne oraz wszystkie przedmioty, w tym także języki obce oraz największy w Polsce wybór kartografii szkolnej. Ofertę Nowej Ery uzupełniają nowoczesne rozwiązania informatyczne i oprogramowanie wspomagające zarządzanie oświatą (firma VULCAN).

 

MTB Team Kreidler z nowym sprzętem i poważnymi celami

MTB Team Kreidler z nowym sprzętem i poważnymi celami

W czerwono-czarnych barwach Kreidlera startują w tym roku doświadczony i utytułowany Torsten Marx (39 l.) oraz wyraźnie młodsi od niego Markus Bauer (26 l.) i Christopher Platt (22 l.). Głównym celem ekipy jest zajmowanie miejsc w ścisłej czołówce.
 
W wyścigach MTB drużyna startuje na rowerach Kreidler Stud 29er Carbon Team Edition, wyposażonych m.in. w osprzęt Shimano XTR (napęd z 11 przełożeniami) i widelce Magura TS8. W tym modelu karbonową ramę uzupełniają kierownica Syntace Vektor Carbon High5, mostek Syntace Force 109 (z tytanowymi śrubami), sztyca Syntace P6 Carbon HiFlex, przeznaczone do wyczynowej jazdy siodełko Tune Komm-Vor, koła Syntace W30 MX oraz opony Schwalbe.
 
Serbskie przetarcie
 
Fabryczny zespół Kreidlera rozpoczął starty w serbskiej miejscowości Novi Sad, gdzie między 27 a 29 marca odbył się etapowy wyścig MTB w kategorii S2 (Salcano MTB Cup). Szansę na zwycięstwo miał Markus Bauer, ale uniemożliwił mu to słaby start w prologu do wyścigu, który zakończył ponadminutową stratą do lidera.
 
Już drugiego dnia Bauer pokazał, że pomimo zimna i opadów oraz niesprzyjających warunków, jest prawdopodobnie najsilniejszym zawodnikiem w grupie, składającej się w większości z zawodników poważnego, międzynarodowego kalibru. Na odcinku o długości 15,1 km Bauer zdystansował wszystkich swoich konkurentów i z przewagą 17 sekund odnotował pierwsze w tym sezonie zwycięstwo.
 
Trzeci etap odbył się w trybie short-race na torze ulicznym (długość pętli – 1,5 km). Odrobienie straty 48 sekund do, jak się później okazało, zwycięzcy całego wyścigu – Adriana Brzózki (JBG2 Professional MTB Team), było w tych okolicznościach niemożliwe. Bauer pomógł jednak swojemu byłemu koledze z drużyny, Georgowi Eggerowi (Lexware Racing Team) – poprzez sprytne manewry taktyczne przyczynił się do jego zwycięstwa w trzecim etapie, zaś sam Bauer uplasował się na 2. miejscu. W efekcie zawodnik Kreidlera wskoczył także na 2. pozycję w klasyfikacji generalnej, tracąc 41 sekund do Brzózki. Równocześnie uzyskał 70 pkt w rankingu światowym.
 
To był wspaniały weekend. Moja forma jest bardzo dobra i nie mogę się już doczekać kolejnych wyścigów" – stwierdził po wyścigu Bauer.
 
Wyścig w Schönaich
 
Pozytywne nastawienie Bauer potwierdził już dwa tygodnie później, podczas startu w klasycznym wyścigu wiosennym w niemieckim Schönaich (Badenia-Wirtembergia). W trakcie szosowego wyścigu (na dystansie 145 km) Bauer pokazał, na co go stać i przez prawie 45 minut jechał samodzielnie na czele stawki. Chociaż jego mocne tempo zostało pod koniec wyścigu osłabione z powodu pojawiających się skurczy mięśni, to mimo to udało mu się zająć 5. Zwyciężył Jonas Koch (rad-net Rose Team).
 
To był chyba mój najlepszy dzień w obecnym sezonie. Nie spodziewałem się, że tak będę w stanie dotrzymać kroku zawodowcom z wyścigów szosowych. Czułem się bardzo mocny zwłaszcza na odcinku górskim i dlatego też od samego początku podjąłem duże ryzyko. Cieszę się, że przy okazji udało mi się zdobyć koszulkę lidera klasyfikacji górskiej" – skomentował Bauer.
 
Gorzej zaprezentował się Torsten Marx. W trakcie jednego z okrążeń tuż przed nim doszło do karambolu ok. 30 zawodników, którego sam również nie był w stanie ominąć.
 
Usłyszałem jedynie głośny zgrzyt, a już ułamek sekundy później rozjechało mi się przednie koło. Nie miałem nawet czasu na reakcję. Mogło się to skończyć jakimś poważnym urazem" – powiedział kolarz Kreidlera.
 
Na szczęście skutki wypadku ograniczyły się do podartej odzieży, uszkodzonego przedniego koła i lekkich obtarć. Po naprawieniu roweru Marx kontynuował wyścig ze stratą jednej rundy, lecz już tylko w celach treningowych.
 
Marx w Izmir
 
Więcej szczęścia Marx miał dwa tygodnie wcześniej (22 marca br.) podczas międzynarodowego wyścigu kategorii C1 w tureckim mieście Izmir (Salcano Izmir MTB Cup). Mimo zamieszania na starcie, wskutek którego znalazł się na 60. pozycji, do końca wyścigu zdołał w imponujący sposób wyprzedzić większość rywali i ostatecznie uplasować się na miejscu 13., co z kolei dało mu 4 pkt w rankingu światowym.
 
Konsekwentnie parłem naprzód. Zwłaszcza na stromych podjazdach czułem się bardzo silny" – powiedział po wyścigu Marx.
 
Start w Büchel
 
Trzeci z kolarzy MTB Team Kreidler, czyli Christopher Platt, także może pochwalić się już pierwszymi sukcesami. Po uporaniu się z zakażeniem pokarmowym kolarz 29 marca br. wziął udział w preludium do Bulls-Cup w niemieckim Büchel.
 
Przy silnym deszczu i mocnym wietrze, Platt wysunął się na czoło stawki i udało mu się nawet wypracować niewielką przewagę. Jednak osłabienie, wywołane dopiero co przebytą chorobą, dało o sobie znać i pod koniec wyścigu Platt opadł z sił. Został wyprzedzony przez trzech rywali, ale zdołał utrzymać zadowalające 4. miejsce.
 
Szkoda, że z powodu niedawno przebytej choroby nie jestem jeszcze w pełni sprawny. Jednak ważniejsze jest to, że przekonałem się, że już niebawem będę gotowy na 100 proc. Bardzo dobrze przepracowałem sezon zimowy i jestem nastawiony optymistycznie co do najbliższych tygodni" – mówił po wyścigu Platt.

Męskie rozrywki. Wiosną rośnie zainteresowanie strzelectwem

Męskie rozrywki. Wiosną rośnie zainteresowanie strzelectwem

Z danych dotyczących sprzedaży sprzętu strzeleckiego wynika, że popyt na wiatrówki oraz łuki jest stabilny, a w ostatnich kilku latach widoczna jest stała tendencja wzrostowa.
 
Współcześnie strzelectwo nie jest rozrywką masową, ale ma stałe grono swoich fanów. Jeśli wziąć pod uwagę dane dotyczące sprzedaży wiatrówek i łuków, to można powiedzieć, że grupa ta staje się coraz liczniejsza. Rokrocznie w Polsce sprzedaje się bowiem średnio o kilka procent więcej sztuk tego typu sprzętu. Oczywiście popyt na te produkty jest najwyższy w okresie letnim, kiedy to mamy w Polsce bardziej sprzyjające warunki pogodowe” – mówi ekspert serwisu broń.pl, Piotr Pietrzykowski.
 
Ile to kosztuje?
 
W sklepach z artykułami strzeleckimi znaleźć można duży wybór wiatrówek. Zalicza się do nich nie tylko – najlepiej kojarzone z tą nazwą – karabinki, ale również pistolety i rewolwery. Łączy je mechanizm działania – wszystkie funkcjonują na zasadzie pneumatycznej. Ołowiany śrut jest wystrzeliwany poprzez sprężone powietrze albo dwutlenek węgla. Zależnie od metody sprężania gazu, wyróżnić można np. wiatrówki PCA, wiatrówki PCP i wiatrówki sprężynowe.
 
Branża nie stoi w miejscu. Producenci stale rozwijają swoje propozycje. Dlatego w sklepach znaleźć można np. sprzęt odbiegający od potocznego wyobrażenia wiatrówki. Dobrym przykładem jest tutaj np. wiatrówka bezpośrednio wzorowana na karabinie szturmowym M16 czy też wiatrówka-pistolet, który dzięki specjalnym akcesoriom można przekształcić w pistolet maszynowy” – dodaje Piotr Pietrzykowski.
 
Wiatrówki o najprostszej konstrukcji kosztują od ok. 200 zł (pistolety) do 300 zł (karabinki). Ceny najbardziej zaawansowanych modeli, zbliżonych do sportowych karabinków wysokiej klasy, sięgają z kolei nawet ponad 3 tys. zł.
 
Spore zróżnicowanie widać też w ofercie sprzętu łuczniczego. Na rynku obecne są – cieszące się największą popularnością – łuki proste (angielskie) oraz klasyczne (refleksyjne).
 
Nowszą konstrukcją są tzw. łuki bloczkowe, które umożliwiają pełne naciągnięcie cięciwy przy użyciu mniejszej (w porównaniu do innych typów łuków) siły.
 
Łuk bloczkowy to stosunkowo dobra propozycja dla osób chcących rozpocząć przygodę z łucznictwem. Dzięki bloczkom i linkom możliwe jest zmagazynowanie większej ilości energii w ramionach łuku, co też czyni je ciekawą alternatywą” – wyjaśnia ekspert serwisu broń.pl.
 
Ceny łuków są mocno zróżnicowane. Najtańsze to koszt na poziomie ok. 50 zł, a ceny najdroższych mogą sięgać nawet kilkuset złotych. W tym przypadku na cenę wpływ ma m.in. materiał, z którego wykonano łuk. Obecnie stosuje się zarówno drewno, jak i różne chemiczne materiały (np. włókno szklane).

PRESS GLASS zaprasza do Programu Kariera

PRESS GLASS zaprasza do Programu Kariera

Program Kariera jest organizowany przez Polską Radę Biznesu już od 2004 r. To prestiżowy program płatnych praktyk skierowany do studentów i absolwentów w wieku poniżej 30 lat. W tegorocznej edycji uczestniczą 34 duże przedsiębiorstwa.
 
Jak informuje PRESS GLASS, w tym roku w zakładzie w Radomsku w ramach tego programu zorganizowane zostaną trzy staże. Oferta dotyczy stanowisk: – Specjalista ds. Informatycznych (dział IT); – Asystent/ka ds. Rekrutacji; – Specjalista ds. Rejestracji Zamówień.
 
Praktyki w ramach Programu Kariera można porównać do mini-studiów MBA, ale zamiast za nie płacić, otrzymuje się wynagrodzenie. Po zakończeniu praktyk ich uczestnik zyskuje praktyczne umiejętności, doświadczenie i bezcenne kontakty – z innymi laureatami programu oraz szefami największych firm zrzeszonych w Polskiej Radzie Biznesu” – tłumaczą organizatorzy projektu.
 
Po zakończeniu praktyk uczestnicy ocenią ich jakość oraz przydatność. W ubiegłorocznej edycji program praktyk w PRESS GLASS został uznany za jeden z dziesięciu najlepszych.
 
Tegoroczna edycja Programu Kariera rozpoczęła się na początku marca. Zgłoszenia można nadsyłać do 6 maja br.

Szczegółowe informacje nt. projektu można znaleźć pod adresem:

Kremacja ciał coraz częstsza. Co na to Kościół?

Kremacja ciał coraz częstsza. Co na to Kościół?

Na terenie Polski działa obecnie już ponad 30 spopielarni ciał. Większość z nich powstała w ciągu kilku ostatnich lat, co pokazuje, że taka forma pożegnania cieszy się stale rosnącym zainteresowaniem.
 
Jak wynika z danych pochodzących z branży, nie ma żadnych większych różnic, jeśli chodzi o wybór formy pożegnania w związku z wyznaniem zmarłej osoby.
 
Zdecydowaną większość osób, które decydują się na spopielenie swojego ciała po śmierci, stanowią katolicy. W ujęciu procentowym stanowią ok. 80-90 proc., czyli podobnie jak jest to w przypadku pochówku tradycyjnego. Co istotne, zakłady zajmujące się spopielaniem zwłok zazwyczaj posiadają kaplice – sale dostosowane do przeprowadzania katolickich obrządków pogrzebowych” – wyjaśniają właściciele spopielarni „Sacrum – Popiół i Pamięć”, otwartej w tym roku w Żorach.
 
Jak Kościół podchodzi do spopielania?
 
Watykan dopuszcza spopielanie ciał zmarłych dopiero od 1963 r. Wcześniej zakazywano takiej formy pochówku, co na początku ery chrześcijaństwa miało odróżniać je od niektórych obrzędów pogańskich, praktykowanych w czasach starożytnego Rzymu.
 
Do kwestii spopielania ciał odniosła się oficjalnie także polska hierarchia kościelna. Sprawy tej dotyczył „List pasterski Episkopatu Polski o szacunku dla ciała zmarłego i obrzędach pogrzebu (w przypadku kremacji)”, podpisany w październiku 2011 r. na zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski (KEP).
 
W dokumencie KEP potwierdziła przyzwolenie Kościoła katolickiego na taką formę żegnania bliskich i jednocześnie zwróciła się do wiernych: „Wszystkich jednak, którzy rozważają możliwość kremacji, prosimy, aby decyzji tej nie podejmowali pochopnie i wzięli pod uwagę chrześcijańską tradycję”.
 
Jak powinny wyglądać obrzędy?
 
W przypadku kremacji nieco inaczej wygląda sprawa obrzędów pogrzebowych. Jak zaleca Kościół, obrzędy – w tym także mszę świętą – najlepiej jest odprawiać przed aktem spopielenia ciała zmarłej osoby. Są one dopuszczalne również po kremacji, co wymaga jednak zgody księdza.
 
Katolicy powinni też pamiętać, że Kościół nie akceptuje rozsypywania prochów ludzkich w różnych miejscach (tzw. miejsca pamięci) czy też przechowywania ich w domu. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem KEP, zalecane jest składanie prochów na cmentarzu – do grobu/kaplicy albo w kolumbarium (specjalna ściana do przechowywania urn).
 
Zarówno ciało, jak i prochy człowieka zawsze należy składać do grobu, w specjalnym kolumbarium lub w kaplicy na cmentarzu. Każde takie miejsce pochówku wyraża wiarę chrześcijanina w ostateczne zmartwychwstanie” – podsumowała w liście KEP.

Majówka last minute

1. Wycieczka samochodem?
Czemu nie! Zanim jednak wyruszysz w trasę sprawdź stan techniczny auta. Ci, którzy jeszcze nie zdążyli wymienić opon na letnie, powinni zrobić to koniecznie. Zarówno ze względów ekonomicznych (jeżdżąc na zimówkach w ciepłe dni zużywamy szybciej opony oraz spalamy więcej paliwa) jak i bezpieczeństwa: zimowe opony wydłużają drogę hamowania. Warto zerknąć także na stan układu hamulcowego i oświetlenia, aby żadne niemiłe niespodzianki nie miały miejsca w trakcie podróży.

2. Piknik za miastem

Jeżeli pogoda dopisuje, możesz wybrać się na spacer do lasu lub rajd rowerowy połączony dodatkowo ze zwiedzaniem. Taki wypad może być jedno- lub kilkudniowy. W przypadku dłuższej wyprawy pamiętaj, aby zabrać ze sobą kilka drobnych, aczkolwiek zdecydowanie niezbędnych rzeczy tj. namiot, latarkę, czy chociażby termos z kawą.


3. Spotkanie ze znajomymi
Wspólne grillowanie na działce? Podróż autostopem? A może wypad pod namioty? Możliwości spędzenia czasu jest wiele. Zamiast zastanawiać się w nieskończoność, co będziesz robić, spakuj plecak, zwołaj znajomych i wykorzystaj maksymalnie swój czas wolny.
W dobrym towarzystwie nie można się źle bawić!


4. Kwestie finansowe
Uważasz, że nie dasz rady zorganizować majówki na ostatnią chwilę – nic bardziej mylnego! Jeżeli nie posiadasz środków finansowych, które pozwolą Ci od razu na zakup niezbędnych rzeczy, skorzystaj z płatności odroczonej FerBuy dostępnej w sklepach internetowych. Zamów, odbierz i zapłać w ciągu 14 dni bez żadnych dodatkowych kosztów. To najkorzystniejsze rozwiązanie dla niespodziewanych wydatków.

Udanego wypoczynku!




Świderki również w Europie. Lody Bonano otwiera kolejne punkty za granicą


W ubiegłym roku powstał pierwszy lokal tej marki poza granicami Polski – w Chorwacji. W tym sezonie, punkty gastronomiczne z jej szyldem pojawią się również w Belgii oraz najprawdopodobniej w Wielkiej Brytanii. Jak informuje Anna Kiryluk, odpowiedzialna za rozwój sieci, wiele wskazuje na to, że w Chorwacji powstanie również drugi lokal Lodów Bonano.

- Otwarcie punktu w Belgii jest już przesądzone. Umowa z franczyzobiorcą została podpisana. Wciąż natomiast prowadzimy zaawansowane rozmowy z zainteresowanym przedsiębiorcą z Wysp Brytyjskich. W zasadzie pozostała już tylko kwestia ustalenia szczegółów więc wierzymy, że latem 2015 nasza lodziarnia pojawi się także i tam – dodaje.

W połowie miesiąca sieć poinformowała, że w tym roku na terenie całej Polski będzie działało ok. 230 jej punktów. To sprawia, że marka bardzo umacnia się na pozycji lidera pod względem liczby franczyzowych lodziarni w kraju.

Co ciekawe, dodatkowo firma podpisała już trzy umowy na realizację nowego konceptu prowadzenia lodowego biznesu – wprowadzonego od tego roku – lodobusa. To nic innego jak mobilna przyczepa, za pośrednictwem której można prowadzić sprzedaż lodów w miejscach, w których nie ma możliwości stworzenia stacjonarnej lodziarni – na plażach, deptakach a nawet na parkingach galerii handlowych.

Lodziarnie Lody Bonano oferują ponad 30 rodzajów lodów tzw. „świderków” w różnych smakach i wielu formach. Dodatkowo, niektóre punkty posiadają w sprzedaży również shake'i, jogurty i granity. Pierwsze lodziarnie tej sieci powstały w 2003 roku w Białymstoku.

Wyłudzanie haseł do bankowości elektronicznej Alior Bank.

Wyłudzanie haseł do bankowości elektronicznej Alior Bank.

Jak działają przestępcy usiłujący wyłudzić hasła do bankowości elektronicznej ?, schemat działania z reguły jest taki sam lub bardzo podobny. Tym razem wysyłają wiadomości mail z informacją że otrzymaliśmy ważną wiadomość od banku. Aby ją odczytać należy kliknąć w link podany w mailu, w tym przypadku jest to adres: blog.renate-exclusive.com/985129735

Po kliknięciu w powyższy adres trafiamy na doskonale spreparowaną stronę Alior Banku, oczywiście fałszywą. Na stronie musimy się zalogować, nawet jak podamy fałszywe dane do logowania uda nam sięteoretycznie zalogować, system przyjmie wszystkie dane które podamy przy logowaniu. Oczywiście żadna wiadomość z banku na nas nie czeka.

Otóż chodzi o to że osoba zwiedziona takim mailem, jeśli jest rzeczywiście klientem Alior Banku w momencie logowania na fałszywej stronie wysyła tak na prawdę owe dane do logowania przestępcom którzy bez problemu mogą z nich skorzystać aby ogołocić nasze konto z pieniędzy.

Na koniec trzeba dodać że żaden bank w ten sposób nie prosi o podanie swoich danych, nie wysyła maili z prośbą o logowanie na jakiejś stronie, nie prosi o wysłanie swojego hasła itp. Zawsze jeśli otrzymamy takiego maila po prostu go zignorujmy. Nie zaszkodzi też zgłosić ten fakt do właściwego banku.

AUTOR: Finanovacash.pl - Blog o finansach.

Szkoła zawodu KAN


Program „Szkoła KAN” jest ściśle ukierunkowany na współpracę z placówkami oświatowymi, zapewniający młodym ludziom przygotowanie zawodowe. Do udziału w nim firma zaprosiła  Zespół Szkół Zawodowych Nr 2 w Białymstoku oraz Zespół Szkół Mechanicznych z ul. Broniewskiego, szkoły, z którymi współpracuje od wielu lat.

- Tworząc program połączyliśmy wiedzę książkową z praktyką, która w bezpośredni sposób przekłada się na gotowy wyrób. Krok po kroku, podręcznikowe wzory i formuły, nabierają więc wymiaru wytworzenia realnego produktu – informuje Jan Kaczan, V-ce prezes zarządu KAN.

Jak podkreśla przedstawiciel spółki, dzięki uczestnictwie uczniowie zyskują szansę praktycznego zweryfikowania swojej wiedzy i rozwoju konkretnych umiejętności zawodowych. - Firma zaś otrzymuje możliwość zebrania informacji na temat zaangażowania poszczególnych uczniów i wyłonienia do pracy tych najlepszych - dodaje.

Program ma wesprzeć młodych ludzi w świadomym wyborze ścieżki zawodowej i poznaniu przyszłego środowiska pracy. „Szkoła KAN” jest skierowana do uczniów III i IV klasy o kierunku „technik-mechatronik”, kształcących przyszłych operatorów maszyn CNC. Program ruszył we wrześniu 2013 roku. W obecnym roku szkolnym realizowana jest jego druga edycja.

„Szkoła KAN” składa się z czterech etapów. Pierwszy odbył się w październiku. W ramach tego etapu uczniowie zwiedzali firmę, poznawali linie produkcyjne i technologie, rozmawiali też z pracownikami na temat warunków przyjęcia do pracy i rekrutacji. Drugi etap, zrealizowany w lutym br., to praktyki zawodowe na wydziałach produkcyjnych. Wzięło w nich udział łącznie 20 uczniów – po 10 z III i IV klasy.

W ubiegłym tygdoniu rozpoczął się natomiast III etap. W ramach tej fazy projektu uczniowie zapoznają się ze specjalistyczną prezentacją, przygotowaną w oparciu o założenia programowe szkoły. Eksperci firmy opowiedzą m.in. o projektowaniu procesu wtrysku z uwzględnieniem doboru technologii, maszyn i narzędzi, urządzeń pomiarowych, oprogramowania CNC, połączeń hydraulicznych i pneumatycznych.

Ostatnim etapem programu będzie płatny, wakacyjny staż, do którego zostaną zaproszeni najlepsi i najbardziej aktywni „absolwenci „Szkoły KAN”.

Zdaniem Niny Klebus - dyrektor ZSZ nr 2 – już we wstępnej fazie rozmów, było jasne, że ten nowatorski projekt, doskonale wpisze się w system kształcenia zawodowego.

- Uczniowie mieli możliwość porównania programowych teorii z realną produkcją. Na etapie praktyk zawodowych mogli zastosować i pogłębić wiedzę i umiejętności wyniesione ze szkoły w rzeczywistych warunkach pracy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że trzeba nam więcej takich programów i pracodawców – zaznacza.

Jak zapewnia prezes Jan Kaczan, po zakończeniu wakacyjnego stażu wybrane osoby, wyróżniające się wiedzą i zaangażowaniem, mają szansę otrzymania propozycji pracy w KAN sp. z o.o.



Najważniejsze zdania, myśli, wypowiedzi VII Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach

Najważniejsze zdania, myśli, wypowiedzi  VII Europejski Kongres Gospodarczy w KatowicachWybrane wypowiedzi najważniejszych gości VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach ujęte w zagadnienia tematyczne:

Przyszłość Europy. Inwestycje

Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz UE ds. miejsc pracy, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności

– Celem Komisji Europejskiej jest wzrost inwestycji prywatnych, czemu ma służyć m.in. plan Junckera. Patrzymy na inwestycje w Europie długoterminowo – mówimy tu o kwocie 300 mld euro. Plan składa się z trzech głównych części, z których najważniejsza obejmuje pogłębienie i harmonizację unijnego rynku wewnętrznego. W tym roku komisarz Elżbieta Bieńkowska ma przedstawić strategię rozwoju unijnego wolnego rynku.

Kolejny cel to bezpieczeństwo energetyczne UE oraz unia energetyczna. Europa potrzebuje więcej połączeń, zwłaszcza gazowych, gdyż wiele państw wciąż jest uzależnionych od jednego dostawcy. Ostatni cel to reforma rynku kapitałowego. Tak, aby zwiększyć dostęp do finansowania. Temu będzie służyć Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych, który będzie koncentrował się na wsparciu dla inwestycji prywatnych, a także tych, które będą realizowane w ramach formuły partnerstwa publiczno-prywatnego.

Komisja Europejska skupia się na funduszach strukturalnych, które zharmonizują rynek i pomogą sektorowi prywatnemu inwestować w Europie oraz pomogą finansować ryzykowne przedsięwzięcia. Pamiętajmy, że to przedsiębiorcy zmieniają rynek.

 

Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. wspólnego rynku, przemysłu i przedsiębiorczości

– Koncentrujemy się wszyscy na pieniądzach, każdy kraj Unii uważa, że ma najlepsze projekty do sfinansowania, a często zapominamy o tym, że te projekty muszą być dobre nie tylko z punktu widzenia poszczególnych krajów członkowskich, tylko całej Unii
i jeszcze muszą zainteresować kapitał prywatny.

Każdy kraj UE ma regulacje chroniące rynek wewnętrzny, a musimy zdać sobie sprawę z tego, że takie działania osłabiają Unię jako całość, bo to właśnie wspólny rynek jest najwyższą wartością Europy. Europo, jeśli nie zrozumiesz, że wspólny 500-milionowy rynek to nasz największy atut, to zaczniesz przegrywać i tracić konkurencyjność.

Administracja, ani biurokracja, nie tworzą miejsc pracy. To przedsiębiorcy powinni nam powiedzieć, w jakim kierunku zmieniać regulacje, by bardziej otwierać wolny rynek i rozwijać inwestycje. To nieprawda, że Bruksela wie wszystko lepiej.

 

Jerzy Buzek, europarlamentarzysta, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, premier RP w latach 1997-2001, przewodniczący Rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach

– Na poprzednich kongresach mówiliśmy o energetyce, innowacjach, potrzebie otwarcia Europy na Chiny i Afrykę, a obecnie także na Indie. Mówiliśmy o potrzebie nadania europejskiej gospodarce nowego impetu rozwoju, a w końcu o reindustrializacji, której wymaga Europa. Ostatnio mówiliśmy o porozumieniu handlowym między Europą i Ameryką. To sytuacja, do której trzeba się bardzo dobrze przygotować, jeżeli wszystkie strony mają na tym skorzystać. Te tematy nie straciły na aktualności, ale doszedł nowy – jeżeli chcemy ruszyć gospodarkę do przodu, musimy zwiększyć inwestycje.

Wyzwaniem dla całej Europy jest pozostawienie za sobą stagnacji, która czasem może być bardziej niebezpieczna niż kryzys, bo może się utrzymywać przez dekadę i dłużej. Walczymy o wzrost rzędu 3-5 proc., a nie półtora czy nawet pół, jak jest teraz w Europie.

Mamy dwie drogi. Pierwsza to zwiększenie ilości pieniędzy w europejskim systemie finansowym, a druga to zwiększenie poziomu inwestycji, bo dziś są one na poziomie o 20 proc. niższym, niż przed kryzysem. To bardzo duża różnica i tę sytuację trzeba poprawić. Zdaniem ekonomistów, ilość pieniądza w europejskim obiegu jest wystarczająca, ale problemem jest brak optymizmu. Zadaniem europejskich instytucji jest zwiększyć poziom zaufania do gospodarki.

 

Markku Markkula, przewodniczący Europejskiego Komitetu Regionów

– Potrzebujemy inwestycji realizowanych z wykorzystaniem najnowszych technologii, które biorą na siebie ryzyko bycia pionierem w danej dziedzinie. Niezbędne jest mobilizowanie regionów europejskich w celu zapewnieniu „oddolnego” poparcia dla tych inicjatyw.

Po to, by planowane inwestycje miały najlepsze skutki dla regionów, potencjał inwestycyjny musi przekładać się na życie codzienne mieszkańców UE. W tym celu konieczne jest wykorzystywanie lokalnych zasobów, objęcie inwestycjami małych projektów i klastrów projektów, a także innowacyjne łączenie różnych elementów, na przykład nowoczesnych start-upów z bardziej tradycyjnymi projektami o charakterze choćby infrastrukturalnym.

 

Janusz Lewandowski, przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów RP, poseł do Parlamentu Europejskiego

– Europa inwestuje dziś za mało, by zapewnić sobie odpowiednie tempo wzrostu gospodarczego i ożywić rynek pracy – pomimo tego, że kapitał niezbędny do tych inwestycji jest dostępny. Problem w tym, że choć pieniądze są, widać awersję do podejmowania ryzyka.

 

Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki RP

– Unia Europejska nadal jest branżowa i podzielona granicami, a szczególnie w obliczu kryzysu gospodarczego ujawniły się tendencje protekcjonistyczne w wielu krajach Wspólnoty. Na dziś kluczowe są zamówienia publiczne, dopracowanie kryteriów, a szczególnym priorytetem powinno być uwalnianie przedsiębiorczości młodych ludzi.

 

Witalij Kliczko, mer Kijowa

– Sukces Polski we wdrażaniu reform jest dla mieszkańców Ukrainy najlepszą motywacją. Chcemy jako kraj iść tą samą drogą, dążyć do rozwoju gospodarczego i stabilizacji, i tak jak Polska, stać się pełnoprawnym członkiem rodziny europejskiej.

 

Innowacyjność i wzrost gospodarczy

Bronisław Komorowski, prezydent RP

– Polska gospodarka jest nie tylko formalnie częścią gospodarki Unii Europejskiej, jest jej coraz bardziej istotną częścią – rozwój ekonomiczny naszego kraju jest ważny z punktu widzenia przełamania kryzysu w Europie.

Musimy w Europie przekształcać tradycyjną ekonomię w gospodarkę opartą na wiedzy. Dla Polski oznacza to wykorzystanie najlepiej w dziejach wykształconego pokolenia młodych Polaków. To nasz ogromny potencjał rozwojowy.

Reindustrializacja, ale oparta na innowacjach, to szansa na przyspieszenie rozwoju całej Europy. Nie da się bowiem konkurować wyłącznie niskimi kosztami pracy, a konkurować trzeba. Trzeba też przy tym stwierdzić, że funkcjonuje w naszej rzeczywistości zbyt wiele barier dla rozwoju innowacji. Nie pojawiły się dotychczas w polskim systemie podatkowym ulgi, które zachęcałyby do innowacyjności.

Nie zaczynamy od zera, choć wciąż wiele mamy do zrobienia. Polskie uczelnie muszą otworzyć się na naukowców z zagranicy, muszą stać się – wzorem najlepszych – centrami kreatywności.

 

Carlos Moedas, komisarz UE ds. badań, nauki i innowacji

– Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych zwiększy nasze możliwości finansowania innowacyjnych projektów i po 2020 roku może być kluczowym narzędziem wspierania innowacyjności. Fundusz pomoże usunąć jedną z barier blokujących dziś inwestycje
w innowacje – awersję do ryzyka.

Europa cierpi obecnie na brak inwestycji. To efekt niepewności co do perspektyw gospodarczych, zjawisko skądinąd jak najbardziej zrozumiałe po największym od lat kryzysie gospodarczym. Trudno zatem oczekiwać, że inwestycje w innowacyjne rozwiązania, z natury rzeczy najbardziej ryzykowne, będą cieszyły się powodzeniem. Niepewność to tylko jeden czynnik, drugi to znacznie gorsza sytuacja finansowa wielu europejskich firm. Kryzys finansowy oznaczał obcięcie budżetów badawczo-rozwojowych, a to jeszcze bardziej utrudniło sytuację.

Jeżeli czegoś w Europie nie robimy, jakieś projekty nie są realizowane, to po prostu oznacza, że przedsiębiorcy nie mają odpowiednich warunków do realizacji swoich celów. Musimy po prostu zmniejszyć bariery dla innowacyjności w państwach członkowskich, a powinnością Komisji Europejskiej jest namawianie ich do tego

Patrzę ze smutkiem na młodych Europejczyków, którzy mówią, że musieli wyjechać z Europy, aby zrealizować swoje innowacyjne projekty. Musimy poradzić sobie z barierami regulacyjnymi i barierami w finansowaniu, które dziś przeszkadzają nam w osiąganiu celów.

Innowacje to zapewne najważniejszy, chociaż nie jedyny element budowania konkurencyjnej przewagi gospodarki. Z pewnością jednak najbardziej wrażliwy na przeregulowanie i niestabilność finansową. W Europie powinniśmy zmienić klimat inwestycyjny i gospodarczy poprzez reformy strukturalne, wtedy będziemy zmierzać we właściwą stronę. Siła myśli już jest, musimy teraz odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie jest ona angażowana na kolejnych etapach, dlaczego nie mamy wynalazców pracujących dla firm.

 

Jerzy Buzek, europarlamentarzysta, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, premier RP w latach 1997-2001, przewodniczący Rady Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach

– Od lat walczę o wsparcie dla czystych technologii wykorzystania węgla i słyszę odpowiedź, że nie można na to wyłożyć publicznych pieniędzy, bo to ryzykowna inwestycja. A za chwilę ci sami ludzie mówią, że jesteśmy za mało innowacyjni. A przecież innowacje to ryzyko.

Szczególną rolę w procesie modernizacji kraju może odegrać nowe pokolenie, które zrozumie, że bez innowacji kraj nie będzie się szybko rozwijał.

 

Państwo, gospodarka, wolność

Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Forum Obywatelskiego Rozwoju

– Te kraje, które bardziej konsekwentnie poszły w kierunku wolności gospodarczej i państwa prawa, uzyskały lepsze wyniki pod względem wzrostu gospodarczego. A wzrost ten jest absolutnie niezbędny dla biednych społeczeństw.

Polska więcej niż podwoiła rozmiary gospodarki. Ale nigdy nie jest tak, że przeszłe sukcesy są gwarancją przyszłych sukcesów. Otóż bez większej dawki reform, Polska trwale spowolni rozwój gospodarczy. Najważniejsze, że nie traciliśmy czasu, szerokim frontem wprowadziliśmy wolność gospodarczą i konkurencję. W małym i średnim kraju, nie ma konkurencji – bez konkurencji zagranicznej.

W każdym systemie politycznym własność państwowa oznacza władzę polityków nad przedsiębiorcami i jest destrukcyjna dla wolności gospodarczej. W gospodarce nic nie może zastąpić konkurencji.

 

Jan Kulczyk, przewodniczący rady nadzorczej Kulczyk Investment, założyciel CEED Institute

– Zarzuca się przedsiębiorcom, że chcą mieć wpływy polityczne. Nie powinni mieć. Dużo częściej to jednak państwo przekracza barierę w obszarach gospodarczych, nie mając często wystarczających kompetencji. (...)

Dla przedsiębiorcy prywatnego celem jest nie tylko zysk, lecz rozwój wieloletni, a nawet przez wiele pokoleń. Natomiast w przedsiębiorstwach państwowych, tak jak w polityce, jest to kadencyjność i horyzont rozwoju skrócony do czterech lat.

 

Horst Koehler, prezydent Niemiec w latach 2004-2010, ekonomista

– Nie ma modelu idealnego dla wszystkich krajów – każde państwo musi znaleźć własną równowagę między wolnością gospodarczą, własnością prywatną i interwencją państwa. Ważne jednak, by trzymać się jasnej zasady, że jeśli w kwestii obecności państwa mamy jakiekolwiek wątpliwości, to zawsze oddajemy głos wolności rynkowej.

 

Europa i świat. Nowe rynki

Nkosazana Clarice Dlamini-Zuma, przewodnicząca Komisji Unii Afrykańskiej

– Jeszcze niedawno nazywano Afrykę kontynentem beznadziei. Od ponad 10 lat jest to jednak jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się regionów na świecie, miejsce wielkich możliwości i kontynent przyszłości – ze względu na młodą populację i rosnącą klasę średnią.

Prognozy wskazują, że dzięki tak dynamicznemu rozwojowi, rośnie popyt i w ciągu kolejnej dekady Afryka będzie kontynentem z 300 milionami konsumentów z klasy średniej, czyli równej obecnie Europie.

Nie chcemy być jednak tylko rynkiem zbytu towarów lub miejscem pozyskiwania surowców. Chcemy być miejscem silnego uprzemysłowienia, gdzie dobrze rozwinięte są usługi. Chcemy dywersyfikować gospodarkę i przejść do takich gałęzi przemysłu, które
z wykorzystania tych surowców są w stanie wyprowadzić wyższe wartości dodane.

Wśród wielu potrzeb Afryki trzeba wymienić konieczność rozbudowy potencjału produkcji energii, dla potrzeb krajów, w których rośnie zapotrzebowanie na nią w związku z rozwojem sektora przemysłu. Powinien to być jednak miks energetyczny, oparty w większym stopniu na źródłach odnawialnych, co wymaga inwestycji i technologii. Afryce potrzeba też budowy korytarzy energetycznych, na wzór tego, jaki zorganizowały kraje z regionu wschodniego i południowego kontynentu. (...)

Na początku roku przyjęto dokument Agenda 2063, jako program ramowy dla mobilizacji rozwoju krajów Afryki. Agenda kładzie szczególny nacisk na rozwój zasobów ludzkich, zwłaszcza edukacji zdrowotnej. Staramy się obudzić rewolucję umiejętności, szczególnie w zakresie nauki i inżynierii. Szukamy rozwoju nowych technologii w kooperacji publiczno-prywatnej.

Kolejnym obszarem potencjalnego wzrostu jest rolnictwo, które wciąż osiąga wyniki znacznie poniżej swoich możliwości. Wymaga to rozwoju technologii, szczególnie w sferze nawodnienia, składowania i transportu.

Chcemy zmienić sytuację na kontynencie, dlatego zapraszamy do wielorakiej współpracy firmy, także z Polski. W maju otwarty zostanie w Etiopii polski zakład produkcji opon, a bliskie jest planowane otwarcie polskiej fabryki nawozów sztucznych w Senegalu.

 

Energia, przemysł, klimat

Dominique Ristori, dyrektor generalny ds. energii Komisji Europejskiej

– Polityki energetycznej UE nie można zredukować do wymiaru emisji CO2 i przemysłu. Reindustrializacja powinna być prowadzona w sposób niskowęglowy i konkurencyjny, a energia, przemysł i klimat powinny się na wzajemnie wzmacniać. Można prowadzić politykę energetyczną biorąc pod uwagę wszystkie te trzy rzeczy, one się wzajemnie napędzają. Trzeba przy tym pamiętać również o odbiorcach energii.

 

Rokas Masiulis, minister energetyki Litwy

– W UE wiele się robi, by zwiększać udział energetyki odnawialnej i zmniejszać emisję CO2. Świeże, nowoczesne spojrzenie na energetykę – tak, ale najpierw zadbajmy o jej fundamenty.

Często się mówi na przykład o kosztach emisji, ale my, na Litwie w pierwszej kolejności pytamy, czy energia jest w ogóle dostępna… Bo najdroższa energia to taka, której nie ma, kiedy potrzebują jej konsumenci. Litwa to, być może, jeden z krajów najbardziej narażonych na ryzyko energetyczne.

 

Laszlo Szabo, wiceminister spraw zagranicznych i handlu Węgier

– Trzeba patrzeć szerzej, także na kraje spoza UE, żeby Wspólnota mogła być w odpowiedni sposób połączona ze światem zewnętrznym. Potrzebujemy infrastruktury, potrzebujemy interkonektorów energetycznych, bo energia w UE jest dwa razy droższa niż w Stanach Zjednoczonych i z tym coś trzeba zrobić, jeśli europejska gospodarka ma mieć szansę konkurować w przyszłości na globalnym rynku.

 

Surojit Ghosh, członek zarządu ArcelorMittal Poland

– Sektor stalowy jest ważnym elementem przemysłu, stal jest potrzebna wszędzie. Branża stalowa w UE przeżywa jednak kłopoty, ponieważ ceny energii elektrycznej w Europie są blisko o połowę wyższe niż w Stanach Zjednoczonych, a ceny gazu są wyższe o ok. 1/3. Nasi klienci nie chcą płacić za to, że w UE energia jest droższa niż gdzie indziej. Jak ktoś na świecie jest w stanie wyprodukować stal taniej niż w Europie, to klienci tam ją będą kupować. To politycy zadecydują, czy stal będzie produkowana w Europie, czy gdzieś indziej na świecie.

Często słyszymy, że reindustrializacja dla UE jest bardzo ważna, ale mamy wrażenie, że to tylko słowa bez pokrycia. Widzimy sprzeczność tych deklaracji z polityką klimatyczną UE.

Unijni i krajowi decydenci powinni bardziej słuchać biznesu. Europejski przemysł potrzebuje bezpiecznej, dostępnej i niedrogiej energii, tak jak reszta świata.

 

Marek Woszczyk, prezes PGE Polska Grupa Energetyczna

– Punkt startu, w którym rozpoczęto wdrażanie celów polityki energetyczno-klimatycznej, był inny w 15 państwach „starej” UE, a inny w nowych państwach członkowskich. Dlatego dla nowych państw członkowskich, w tym i Polski, ważne są mechanizmy kompensacyjne, aby móc się dostosować do kosztów i przemian w odpowiednim tempie. Niezbędne jest uwzględnianie specyfiki poszczególnych państw UE, ich zasobów i uwarunkowań geograficznych.

***

Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne.
W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy.

Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane.

Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA.

###

Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym www.eecpoland.eu

Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl

 

Zapraszamy również:

Wirtualne biuro prasowe: media.eecpoland.eu

Facebook: facebook.com/EECKatowice

Twitter: twitter.com/EECKatowice

 

Dodatkowe informacje dla mediów:

Marta Stach, Rzecznik Prasowy EEC/Imago PR

M. 609 808 119, E. m.stach@imagopr.pl

Cyberprzestępcy aresztowani za kradzież 15 mln dolarów

Cyberprzestępcy aresztowani za kradzież 15 mln dolarów25 mężczyzn zostało oskarżonych o rzekome włamania do banków oraz klonowanie kart płatniczych skradzionych w Puerto Rico i Maskat (Oman).

W 2013 roku, hakerzy ukradli dane kart płatniczych dużej korporacji, sklonowali karty i użyli ich w celu wypłacania pieniędzy z bankomatów w różnych krajach wliczając USA, Belgię, Kanadę, Kolumbię, Dominikanę, Egipt, Estonię, Niemcy, Indonezję, Włochy, Łotwę, Malezję, Meksyk, Pakistan, Rosję, Hiszpanię, Sri lankę, Tajlandię, Ukrainę, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Wielką Brytanię.


Według rumuńskich prokuratorów, gang dokonał wypłat w kilku partiach, w krótkich odstępach czasowych. Dla przykładu, 20 lutego 2013 członkowie gangu wybrali 9 milionów dolarów z bankomatów w Japonii. 2 grudnia tego samego roku, inna grupa dokonała około 4200 wypłat z bankomatów w 15 rumuńskich miastach, uzyskując 5 milionów dolarów.

Aby nie paść ofiarą kradzieży i sklonowania naszej własnej karty należy uważać, z jakiego bankomatu pobieramy pieniądze oraz komu pozwalamy z niej skorzystać. Ofiarą skimmingu, bo tak nazywa się przestępstwo polegające na nielegalnym skopiowaniu danych, możemy paść choćby w restauracji lub sklepie - wszędzie tam, gdzie, choć na chwilę tracimy z oczu swoją kartę. Skopiowana karta w elektronicznych systemach bankowych zachowuje się jak karta oryginalna, a wszystkie wykonane za jej pomocą transakcje są normalnie rejestrowane przez system banku. W tej sytuacji nie zawsze podajemy PIN, dlatego tak sklonowane karty zazwyczaj są używane do zwykłych płatności niewymagających uwierzytelnienia.

Niebezpieczniejszą formą skimmingu jest kopiowanie karty i jej PINu, poprzez odpowiednio zmodyfikowany bankomat. Na bankomatach lub w ich wnętrzu (czytniku) przestępcy instalują specjalne urządzenia - nakładki, które służą do pozyskiwania danych z paska magnetycznego lub chipa (czytnik) oraz PINu, nie wzbudzając podejrzeń swoim wyglądem. Dane w ten sposób uzyskane wykorzystuje się do stworzenia fałszywych kart, którymi nie tylko można płacić, ale również wypłacać gotówkę z bankomatu. Prawdopodobnie również takiego sposobu użyli złapani cyberprzestępcy. 

Aby upewnić się, że nasza karta jest bezpieczna, należy zastosować się do kilku reguł, które ułożył specjaliści ds. ochrony firmy Bitdefender:

•Przed wypłatą z bankomatu należy się upewnić, że nie ma on dodatkowych, odstających, lub niedopasowanych elementów. Jeśli coś zwróci naszą uwagę, dla własnego bezpieczeństwa zalecamy skorzystać z innego bankomatu.
•Przy wypłacie z bankomatu zachowajmy dyskrecję - osłońmy klawiaturę, sprawdźmy, czy nikt nas nie obserwuje - kradzież PINu to połowa sukcesu dla złodzieja.
•Przy płatności w sklepie lub restauracji w miarę możliwości obserwujmy transakcję - sprawdźmy kwotę, poproś o potwierdzenie, nie spuszczajmy karty z oczu.
•Wprowadź limity - wypłat z bankomatu, płatności zbliżeniowej, przelewów. Pozwoli Ci to kontrolować przepływ gotówki, ale także zabezpieczy Cię w razie skradzenia, lub zgubienia karty.

Zachowanie tych kilku podstawowych reguł pozwoli w dużym stopniu zabezpieczyć swoją kartę przed skopiowaniem, lub kradzieżą.    

Aplikacja Windows Phone dla użytkowników smartwatchy MyKronoz

Aplikacja Windows Phone dla użytkowników smartwatchy MyKronoz

Smartwatche MyKronoz to inteligentne zegarki, które współpracują ze smartfonami, dzięki czemu komunikacja ze znajomymi jest prostsza i przyjemniejsza. Dodatkowo nowo powstała aplikacja zwiększa ich funkcjonalność, oferując dostęp do wielu przydatnych informacji na urządzeniach z systemem Windows Phone.

Jeśli dbasz o kondycję i lubisz aktywnie spędzać czas, to model ZeBracelet2, skierowany do kobiet  i ZeWatch2 będą Twoim idealnym partnerem. Dzięki 3-osiowemu akcelerometrowi urządzenie policzy kroki podczas całego dnia, przebyty dystans, spalone kalorie, a nawet czas snu.

Dzięki zainstalowanej aplikacji, użytkownik ma możliwość kontrolowania na bieżąco poziomu aktywności czy realizacji założonych zadań. Przejrzysty układ graficzny pokazuje nam statystyki, które w prosty sposób umożliwiają analizę postępów z całego tygodnia.

Niezwykle funkcjonalne urządzenia jakimi są smartwatche MyKronoz w połączeniu z dedykowaną aplikacją, pomogą Ci utrzymać formę i motywację do ćwiczeń przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu.

                                 

O MyKronoz

MyKronoz jest producentem akcesoriów mobilnych, skierowanych w szczególności do osób aktywnych i tych, które cenią sobie wygodę i zdigitalizowany styl życia. Firma zadebiutowała w 2012 roku na szwajcarskim rynku i od tego czasu wciąż zaskakuje nowymi propozycjami, które za cel mają usprawnienie życia swoich klientów na całym świecie.

Wychodząc naprzeciw rozwijającemu się rynkowi, który tworzy ogromne zapotrzebowanie na świeże i ciekawe projekty, MyKronoz łączy innowacyjne technologie z ciekawym wyglądem i najwyższą jakością wykonania, owocując technologią, którą można nosić na sobie.

Więcej informacji na www.mykronoz.com oraz FB


Odżywcza moc kaszy – uniwersalne walory diety pełnoziarnistej

Odżywcza moc kaszy – uniwersalne walory diety pełnoziarnistej

O tym jak włączenie do codziennego menu dań obfitujących w ziarna kaszy na zawsze zmieni nasze życie opowiada Katarzyna Wysocka - doradca dietetyczny i trenerka fitness.

Jakość wprost z natury

Kasza to nic innego jak pozbawiona łuski, jadalna część nasion zbóż. Najpopularniejsze rodzaje powstają z ziaren gryki, jęczmienia, pszenicy i prosa. Tym, co sprawia, że na długo zaspokaja nasz apetyt jest duża zawartość skrobi. Niemniej wysoka kaloryczność nie oznacza, że negatywnie wpływa ona na sylwetkę. Dzięki bogactwu najcenniejszych węglowodanów złożonych, obecnych tak w łuskach,jak i zarodkach delikatnie oczyszczonych ziaren, kasza stanowi niezastąpione źródło mikro- oraz  makroelementów, bezcennych dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Włączając do codziennych nawyków żywieniowych potrawy z kaszy wzbogacimy dietę o magnez, cynk, żelazo, potas, fosfor, witaminy z grupy B, a także znany "eliksir młodości" – witaminę E – mówi ekspert, Katarzyna Wysocka - doradca dietetyczny i trenerka fitness.

Nawet w gronie tak wartościowych elementów diety znajdują się takie, które przynoszą najwięcej korzyści. Wybierając Kaszę Gryczaną Prażoną marki Halina dostarczymy naszemu organizmowi dużej ilości wysokojakościowego biała. Jest ona bardzo delikatna dla organizmu, więc bez obaw może być spożywana nawet przez osoby borykające się z problemami gastrycznymi. Ponadto pojawienie się nasion gryki w naszym menu pomoże usprawnić pracę jelit, przyspieszy metabolizm, obniży poziom złego cholesterolu we krwi, a także ograniczy wchłanianie tłuszczu. Kolejną cenną dla zdrowia odmianą jest niezwykle popularny w kuchni marokańskiej kuskus. Drobne ziarenka, powstające z twardej pszenicy durum nie tylko są bardzo szybkie w przygotowaniu, ale wyjątkowo pożywne. Kuskus marki Halina pozwoli w kilka chwil przyrządzić potrawy obfitujące w błonnik, białko i węglowodany, a subtelna orzechowa nuta dodatkowo urozmaici znane na co dzień smaki. Będąca wizytówką polskich specjałów Kasza Jęczmienna mazurska marki Halina zadba z kolei o gospodarkę lipidową, ureguluje procesy trawienne, a dzięki zawartości witaminy PP pozytywnie wpłynie na wygląd skóry.

Z kaszą do lata

Warto pamiętać również, że kasza to niezwykle skuteczne narzędzie w walce z nadprogramowymi kilogramami. Ten wyjątkowo odżywczy specjał jest szczególnie polecany przy wszelkiego typu dietach oczyszczająco-odchudzających, a także powinien na stałe zagościć w menu osób dbających o zdrowie – zaznacza ekspert. Nasiona kaszy są bowiem nie tylko znacznie bardziej pożywne niż ryż, makaron i ziemniaki, ale także dostarczają naszemu organizmowi węglowodanów złożonych, będących jednym z najzdrowszych źródeł energii. Dania z kaszy na długo zaspokoją apetyt oraz poprawią kondycję organizmu – dodaje.

Posiłki stworzone na bazie kaszy wcale nie muszą być nudne, ani ciężkie, jak większość polskich potraw. Kuskus w wersji light zachwyci nas jako główny składnik sałatki z awokado, pomidorami i wędzonym łososiem. Apetyczną i korzystną dla zdrowia kompozycję stworzy Kasza Jęczmienna marki Halina z warzywami sauté posypanymi świeżą bazylią, szczypiorkiem i kolendrą. Kasza gryczana natomiast przedstawi nam swoje aromatyczne oblicze, gdy przyrządzimy ją na wzór risotto, podsmażając w rondelku z ziarnami ząbek utartego czosnku, cebulę oraz plasterek szynki parmeńskiej i zalewając całość niewielką ilością bulionu warzywnego.

Aby zapoznać się z pełnym asortymentem cennych dla zdrowia produktów marki Halina zapraszamy na stronę: www.halina.eu oraz fanpage https://www.facebook.com/HalinaiBrittaNaTropieDobregoSmaku

 

 

Producent: „Sawex Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” Foods Sp. k.

Produkt: Kasza Gryczana Prażona marki Halina

Gramatura : 4x 100 g

Cena detaliczna: 3,50 zł

 

Produkt: Kuskus marki Halina

Gramatura : 250 g

Cena detaliczna: 2,99 zł

 

Produkt: Kasza Jęczmienna Mazurska marki Halina

Gramatura : 4x 100 g

Cena detaliczna:  2,49 zł

 

Więcej informacji udziela:

Katarzyna Korek

FlyPR

tel. 71 349 74 65

katarzyna.korek@flypr.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Sawex Sp z o.o. był pierwszym w Polsce importerem ryżu w saszetkach do gotowania. W marcu 2009 roku ze struktur organizacyjnych spółki wyodrębniony został Departament spożywczy - Sawex Foods. W portfolio firmy znajdują się marki: Britta (ryż), Halina (ryż, kasza, fasola, groch, soczewica, płatki śniadaniowe), Sotto (ryż, kasza jęczmienna), Sugoi (ryż do sushi) oraz Twój Błonnik.

 

„Sawex Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" Foods Sp. k. (dawniej Sawex Foods Sp. z o.o.)

ul. Wiertnicza 70

02-952 Warszawa, Polska

tel. : 022 651 79 04 do 07

fax.: 022 651 79 09

e-mail: sawex@sawexpl.com

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Katarzyna Wysocka  - doradca dietetyczny oraz współwłaścicielka w firmie Twój Coaching, Fitness Consulting, Trener Akademii Kompetencji Menedżerskich i Akademii Efektywnej Sprzedaży, Trener i Coach, Psycholog Biznesu, konsultant. Absolwentka studiów MBA na SGH w Warszawie, Menadżer sportu na AWF Wrocław, Studiów Instytutu Żywienia i Żywności w Warszawie oraz Psychologii biznesu na Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Wykładowca na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, WSB Wrocław, Uniwersytecie Rzeszowskim. Współzałożyciel Szkoły trenerów i instruktorów Creative Professional Fitness. Specjalizuje się w diet&fit coachingu, treningach i szkoleniach. Project management, stworzyła strategie, koncepcje i zrealizowała wiele inwestycji fitness & wellness. Ekspert  w dziedzinie fitnessu prowadzący liczne wykłady na wielu polskich i zagranicznych konferencjach, a także piszący liczne artykuły do wielu magazynów: Mens health, Runners World, Body Life, Trainer, Fitness Biznes.

www.twoj-coaching.pl

www.cpfitness.pl 

www.fitness-consulting.pl

Nowe podnośniki od niemieckiego giganta

Nowe podnośniki od niemieckiego giganta

Podnośniki posiadają kilka wspólnych cech, jak funkcja cichego domykania, możliwość pozostawienia klapy w dowolnej pozycji, minimalna siła potrzebna do podniesienia nawet największych frontów oraz bardzo dobra kultura pracy. Tym, co odróżnia poszczególne okucia, jest ich zastosowanie w konkretnych typach mebli. Co to oznacza dla wytwórców mebli na zamówienie?

- Dzięki powiększeniu rodziny podnośników Free o trzy nowe modele, stolarze zyskują jeszcze większe możliwości realizacji mebli najwyższej jakości – mówi Marcin Małecki, ekspert ds. okuć meblowych w firmie Häfele. - Okucia świetnie sprawdzają się w meblach kuchennych, ale warto je stosować wszędzie tam, gdzie najważniejszy jest swobodny dostęp do wnętrza szafki, ergonomia użytkowania i swobodny ruch w przestrzeni wokół mebla.

Do klap dwuczęściowych

Free Fold, pierwsza z nowości, to okucie, które pozwala realizować duże, dwuczęściowe klapy, mierzące nawet do około metra wysokości. Podnośnik unosi fronty o ciężarze nawet prawie 21 kilogramów, a przy tym umożliwia ich regulację w płaszczyznach góra-dół, prawo-lewo, przód-tył oraz modyfikację szerokości szczelin między frontami.
Okucie ma bardzo kompaktową konstrukcję. Posiada jedynie 25,5 mm szerokości. To owoc pracy naszych inżynierów – mówi Marcin Małecki. Free Fold współpracuje ze standardowymi zawiasami puszkowymi 110 stopni i nadaje się do montażu klap drewnianych lub w ramce aluminiowej. Dodatkowym atutem jest specjalny kształt podnośnika, który ułatwia dostęp do regulacji w zawieszce.

 

 

 

Do podnoszenia pionowego

Kolejną nowością Häfele jest Free Up, czyli okucie dedykowane klapom podnoszonym pionowo. – Podnośnik umożliwia użytkownikom pionowe otwieranie klapy. Może on zostać zatrzymany w dowolnym położeniu, dzięki czemu dostęp do wnętrza szafki nie wymaga wykonywania szerokich ruchów i staje się bardziej ergonomiczny – wyjaśnia Marcin Małecki. Stolarzy z pewnością zainteresuje fakt, że w przypadku tego okucia łącznik poziomy (profil aluminiowy) można przycinać na żądany wymiar, dopasowując go do rzeczywistej szerokości korpusu. Podnośnik nie wymaga stosowania dodatkowych zawiasów puszkowych i nadaje się do montażu w korpusach o wysokości od 320 do 600 mm. Unosi klapy o maksymalnym ciężarze niemal 20 kg. Wyróżnikiem jest możliwość zastosowania specjalnego adaptera, dzięki któremu ramiona Free Up, podobnie jak Free flap i Free Swing można przykleić bezpośrednio do tafli szkła – jednego z najmodniejszych materiałów w realizacji nowoczesnej zabudowy kuchennej.

Do wychylania ponad korpus

Trzecią nowością jest Free Swing, którego zadaniem jest podnoszenie klap wychylanych ponad wieniec szafki górnej. To rozwiązanie niezbędne wszędzie tam, gdzie wolna przestrzeń oraz design wnętrza pozwalają na zastosowaniem tego typu rozwiązań.
W tym przypadku stolarz również otrzymuje możliwość dopasowania profilu do szerokości korpusu, nie musi stosować dodatkowych zawiasów puszkowych, a bardzo szerokie zakresy regulacji siły podnośnika gwarantują uzyskanie możliwości zatrzymania klapy w dowolnym położeniu. – To okucie także może być stosowane przy frontach szklanych. Waga klapy powinna wynosić maksymalnie 17 kilogramów. Dodatkowo dostępny jest drążek poprzeczny do maksymalnej szerokości korpusu 1800 mm – mówi Marcin Małecki. Okucie może być regulowane w trzech płaszczyznach. Doskonale sprawdza się
w szafkach na ciężki kuchenny sprzęt, gdzie potrzebny jest wygodny i pełny dostęp do przetrzymywanych akcesoriów. Ponadto odznacza się wyjątkową wytrzymałością i solidnością wykonania, dzięki czemu korzystanie z mebli opracowanych na jego bazie, staje się prawdziwą przyjemnością. Jak inne modele okuć z nowej serii Free Swing to łatwość unoszenia klap oraz wyjątkowa płynność ruchu przy zamykaniu i otwieraniu.

Podnośniki Häfele od lat wyznaczają standardy obecne w całej branży okuć meblowych, szczególnie tych dedykowanych meblom kuchennym. Nowa linia okuć jest wierna tej tradycji, jednocześnie odkrywając przed stolarzami i ich klientami nowe możliwości w realizacji inteligentnej i wysoce ergonomicznej zabudowy.  

4 zasady – kupujemy meble na zamówienie

4 zasady – kupujemy meble na zamówienie

Wykonując meble na zamówienie, można całkowicie kontrolować każdy etap ich produkcji. Od planowania przeznaczenia po wybór materiałów, okuć i wykończenia. By służyły, jak najdłużej i jak najlepiej, warto pamiętać o czterech zasadach towarzyszących ich zakupowi.

1.    Zadbaj o spotkanie ze stolarzem

Przygotowując pomieszczenie do pomiaru, należy odsłonić przyłącza wody, prądu oraz gazu i usunąć wszelkie rzeczy, które mogłyby utrudnić dokładne zmierzenie wysokości, szerokości i głębokości przyszłej zabudowy. – Na tym etapie trzeba też zadać sobie pytanie, czego oczekujemy od naszych mebli. Jak mają nam służyć i co będzie w nich przechowywane? Im dokładniejsza odpowiedź, tym lepsze wytyczne dla stolarza – mówi Magdalena Dymek, ekspert bloga domo-kracja.pl. Dobrze też wybrać najbardziej odpowiadający nam styl, pokazać specjaliście nasze inspiracje. Kartka z pytaniami jest świetnym pomysłem.

2.    Prześledź trendy i magazyny

Czy to, co zaplanowaliśmy, można zrobić lepiej, taniej, bardziej kreatywnie? Prawdopodobnie tak, a wiedza na temat trendów i nowych rozwiązań bardzo w tym pomoże. Blogi, portale, magazyny to świetne źródła wiedzy. Warto też zapytać samego stolarza, jakie rozwiązania są obecnie najchętniej wybierane, co umożliwiają i dlaczego warto je mieć. Dzisiaj nawet zawias zawiasowi nierówny, a rozwiązania z zakresu okuć meblowych potrafią być bardzo zaskakujące. – Nie każdy wie, że fronty meblowe mogą niemal otwierać się same lub pracować łagodnie nawet wtedy, gdy zamkniemy je z impetem – mówi Marcin Małecki, ekspert ds. okuć meblowych w firmie Häfele.
To zasługa rozwiązań w stylu mechanizmów „push to open” lub łagodnego zamykania, które warto stosować w sypialni albo pokoju dziecka.

 

 

 

3.    Pomyśl o wygodzie

Równie ważnym krokiem będzie decyzja, co do układu szafek i szuflad w meblach. Ta kwestia nabiera szczególnego znaczenia, kiedy mowa o zabudowie kuchennej. Półeczki
z przyprawami po prawej stronie kuchenki, przybory do gotowania zaraz obok sztućców. Ilu użytkowników, tyle pomysłów na zagospodarowanie kuchennej przestrzeni. Przyjmuje się jednak, że najcięższe przedmioty powinno się przechowywać na wysokości bioder. Tam też warto zrealizować duże szuflady. Z kolei szafki górne doskonale sprawdzają się w składowaniu sztućców, kieliszków i szklanek. Tam też warto użyć nowoczesnych podnośników klap, które można zostawić w dowolnej pozycji, a do ich otwarcia jest potrzebna minimalna siła. – Ostatnio do rodziny tego typu rozwiązań dołączyły okucia Free fold, Free up i Free swing. Każde przeznaczone innym frontom meblowym. Dwuczęściowym, podnoszonym pionowo lub wychylanym ponad górną krawędź szafki
tłumaczy Magdalena Dymek.

4.    Zadbaj o materiały

Jeżeli meble mają służyć latami, musimy zadbać o jakość materiałów, z których są wykonane. Warto zwrócić uwagę na blaty kuchenne i powierzchnie stołów. Szybko ulegają zniszczeniu. W kuchni dobrze jest zastosować nietypowe budulce, jak kamień, corian lub kerrock. Stoły i stoliki, jeżeli drewniane, to wykonane z mocnego drewna w rodzaju dębu lub mahoniu. – Także elementy metalowe, czyli okucia, warto dobrać według kryterium wytrzymałości i odporności na częste użytkowanie. To tym ważniejsze, im bardziej skomplikowany jest mechanizm i częstotliwość jego używania – dodaje Marcin Małecki. Zwracajmy przy tym uwagę na wykończenia elementów mebla, które mogą mieć kontakt z wilgocią, wysokimi temperaturami oraz ciężkimi przedmiotami. W przypadku mebli łazienkowych, istotne jest zadbanie o minimalny rozmiar szczelin między blatami, szufladami i szafkami, gdzie łatwo o zaleganie wody.

Meble na wymiar, to doskonałe rozwiązanie dla mieszkań, w których oryginalność i styl są podstawą. Znajomość kluczowych zasad ich wyboru i realizacji gwarantuje, że będą najlepszą ozdobą mieszkania.

Griotka kuratorką Brave Festival 2015

Griotka kuratorką Brave Festival 2015

Jej głos można usłyszeć w przeboju filmowym z 2013 roku „Nelson Mandela: droga do wolności”. Jest instrumentalistką, piosenkarką, kompozytorką oraz producentką. Współpracuje z uznanymi muzykami z całego świata. Jednak Sona Jobarteh jest przede wszystkim griotką – pochodzi z Gambii, gdzie tradycje i umiejętności griotów od siedmiu wieków, przekazywane są z pokolenia na pokolenia wewnątrz pięciu klanów. Sona Jobarteh jest także pierwszą kobietą, która z gry na korze – świętym instrumencie griotów – uczyniła swoją profesję.

 

Kuratorka festiwalu griotów

W 2012 roku Sona Jobarteh wystąpiła na Brave Festival ze swoją grupą. Oczarowała publiczność głębokim głosem, mocnymi rytmami i opowieściami o tradycjach ludu Mandingo. Razem z nią wystąpił wówczas m.in. jej syn, dopiero uczący się gry na instrumentach. W tym roku znów zobaczymy ją na scenie, ale wróci do Wrocławia przede wszystkim w roli kuratorki Brave Festival. – Sona Jobarteh jest doskonałym przewodnikiem, interpretatorem oraz medium pomiędzy dawnym i współczesnym światem griotów oraz pomiędzy Afryką i Europą. Skompletowała dla Brave Festival reprezentantów tego, co zakorzenione w tradycji, a jednocześnie istotne dla współczesnych griotów – mówi Grzegorz Bral, dyrektor Brave Festival.

Kogo zobaczymy i usłyszymy we Wrocławiu? Zaprosiłam artystów, którzy zaprezentują najważniejsze instrumenty, formy ekspresji i sposoby opowiadania w tradycji griotów. Zależy mi też na przybliżeniu, jak rozwijała się ta kultura. Na przykład jeden z artystów kultywuje starożytne myśliwskie tradycje Zachodniej Afryki, poprzedzające griotów. Jednocześnie chciałabym też pokazać, że tradycja griotów jest otwarta – wyjaśnia Sona Jobarteh, kuratorka Brave Festival 2015.

 

 

Pamięć jest wszystkim

Sona Jobarteh podkreśla, jak ważna w Zachodniej Afryce jest pamięć o tradycji. Dlatego grioci odgrywają w tym kręgu kulturowym tak istotną rolę. To nie tylko artyści, lecz także mędrcy, historycy, a nawet dyplomaci. Wyjaśniają świat i sens wydarzeń, doradzają i uczestniczą w uroczystościach, opowiadają o przeszłości i minionych pokoleniach.
Pamięć tworzy wspólnotę i jest jej siłą napędową. Bez niej nie ma tradycji, historii i kultury. Z kolei tradycja i kultura nadają znaczenie teraźniejszości i przyszłości ludzi.
W tym sensie pamięć jest wszystkim
– mówi Sona Jobarteh.

W swej twórczości artystka łączy różne style muzyczne Zachodu i Afryki. Podkreśla, że tradycja jest dla niej czymś żywym i otwartym. Na Brave Festival 2015 zobaczymy ją także na scenie. Po raz pierwszy w życiu wystąpi razem z ojcem. Sanjally Jobarteh jest jednym z najsłynniejszych griotów Gambii. Wspólnie zaprezentują repertuar prawie zapomnianych utworów wykonywanych na korze. – Fakt, że wystąpię w tym koncercie jako kobieta to element nowoczesności. Pokazuje, jak zmienia się tradycja griotów, nie tracąc przy tym własnej tożsamości – mówi Sona Jobarteh.

 

11. edycja Brave Festival, „Griot”, 10-17 lipca 2015 r. Wrocław.

 

Brave Festival obywa się we Wrocławiu od 11 lat. Wydarzenia towarzyszące odbywają się także w innych miastach Polski. Jego założeniem jest zapobieganie wypędzaniu ludzi  z ich własnej kultury. Występujący w trakcie festiwalu artyści dzielą się swoimi,  wierzeniami oraz tradycją, ożywiając je na naszych oczach. Wbrew czasom przedłużają żywot kultury, z której się wywodzą. Z tego powodu twórcy festiwalu nazywają ich odważnymi. Ich odwaga, to także otwartość na to co nowe. Większość, przyjeżdża z najodleglejszych zakątków ziemi. Dla wielu jest to pierwsza wyprawa poza wieś, w której się urodzili. Przyjeżdżają do Wrocławia, który staje się dla ich tradycji zupełnie nowym kontekstem i odważnie, z ogromną otwartością i hojnością obdzielają nas głębokim doświadczeniem swoich korzeni.

Pomysłodawca i dyrektor festiwalu Grzegorz Bral podkreśla, że nie jest to festiwal o dziełach sztuki, ale o sztuce i jej istocie. To festiwal o świecie, który odchodzi w zapomnienie i, jeśli tego procesu nie zatrzymamy, całkiem zniknie.

W ramach Brave Festival odbywa się także projekt Brave Kids (www.bravekids.eu) oraz Przegląd Filmowy Brave Festival.

Organizatorem Brave Festival jest Stowarzyszenie Kultury Teatralnej „Pieśń Kozła”. Cały dochód ze sprzedaży biletów na festiwalowe wydarzenia przekazywany jest na rzecz programów edukacyjnych prowadzonych przez międzynarodową organizację charytatywną ROKPA.

www.bravefestival.pl

Nowe koncepty w Tarasach Zamkowych

Nowe koncepty w Tarasach Zamkowych

Pop-up shop (czyli tzw. znikające sklepy) w Tarasach Zamkowych, dają możliwość zakupu towarów wyjątkowych, o unikatowych wzorach i ciekawym pomyśle – a przede wszystkim modnych i oryginalnych.

- W ofercie, kierowanej do szczególnie wymagającej grupy, jaką są dynamiczne, ciekawe nowinek kobiety, chcące podkreślić swój oryginalny styl, powinny znaleźć się propozycje nietuzinkowe. Stąd właśnie pomysł aby w Tarasach Zamkowych promować świeże spojrzenie na modę i dizajn, jakie proponują młodzi lubelscy projektanci. Wspieramy tych najzdolniejszych, dbających o wysoką jakość i estetyczną spójność swoich projektów – mówi Marta Drzewiecka, Center Manager Tarasów Zamkowych.

Kobiece, eleganckie, wykonane z pięknych materiałów, uzupełnione ekstrawaganckimi dodatkami – to znak rozpoznawczy kreacji z Atelier Agnieszki Tokarz-Iwanek. Znajdziemy tu oryginalne sukienki biznesowe, koktajlowe, casual oraz płaszcze w pojedynczych sztukach lub bardzo krótkich seriach.

Wizytówką SISTU, firmy założonej przez dwie siostry własnoręcznie wykonujące swoje projekty,  są z kolei proste, kobiece, wygodne i uniwersalne formy. Ubrania szyte są z polskich, dobrych jakościowo i przyjemnych dla ciała tkanin. Cechuje je minimalizm i wielofunkcyjność. 

Kreowanie kobiecej sylwetki poprzez łączenie dwóch przeciwieństw, przepychu i prostoty,  proponuje ŁUBU STYLE. W swej ofercie ma zarówno dekoracyjną biżuterię, jak i proste, minimalistyczne ubrania, w których zostały zastosowane motywy biżuteryjne.

Z kolei MODLISHKA proponuje odzież o starannie dobranym do sylwetki kroju, z materiałów podkreślających kobiece atuty. Używane przez Agatę Pietras surowce to głównie skóry naturalne oraz wysokiej jakości dzianiny. Niektóre z tkanin projektantka własnoręcznie farbuje, dlatego wszystkie modele są niepowtarzalne. W atelier kupić można zarówno długie koktajlowe suknie  ze skórą naturalną, jak i modne kombinezony czy wygodne dresy, które można łączyć nie tylko z trampkami, ale i szpilkami.

W Tarasach Zamkowych funkcjonują również lokale łączące ofertę handlowo – usługową ze sztuką. Znajdują się tu: make up bar AESTHETIC, gdzie wizja nowoczesności spotyka się z klasyką stylu folk, proponujący nie tylko makijaże, ale i ubrania Folk Design, oraz ArtCafe STUDIO –- kawiarnia będąca studiem fotograficznym, galerią sztuki, sceną dla wydarzeń kulturalnych oraz przestrzenią twórczą dla artystów, malarzy, fotografów, graphic designerów i innych miłośników dobrej kawy i wyrafinowanych drinków.

Samolotem na długi weekend. Top 5 z Wrocławia

Samolotem na długi weekend. Top 5 z Wrocławia

W rozkładzie lotów z Wrocławia jest sporo połączeń, które umożliwiają dobre wykorzystanie przedłużonego weekendu. Najbliższa okazja na początku maja i w pierwszych dniach czerwca. Jednak można też dostosować kalendarz do siebie i zorganizować własny długi weekend. Zalety? Planując wyjazd z odpowiednim wyprzedzeniem, bilety kupimy naprawdę tanio.

Siatka lotów jest skonstruowana tak, żeby podróżni mogli zaplanować wyjazd w dogodnych terminach, biorąc jeden lub dwa dni wolnego. W wiele atrakcyjnych miejsc można na przykład wylecieć w środę lub w piątek, a wrócić w niedzielę lub poniedziałek – mówi Jarosław Sztucki, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w Porcie Lotniczym Wrocław.

 

Top 5 najlepszych pomysłów na własny długi weekend:

 

Alicante – Na hiszpańskim Białym Wybrzeżu słońce świeci przez 300 dni w roku. Wylot
z Wrocławia w środę o 16.45, powrót w niedzielę o 23.50. Cena: za bilet w terminie od 13 maja do 17 maja zapłacimy 438 zł (Ryanair)*.

 

Kreta (Chania) – już na początku maja jest tam przyjemnie ciepło, ale nie ma jeszcze upałów. Z Wrocławia wylatujemy w piątek o godz. 16.35, wracamy w poniedziałek o 23.00. Cena: w terminie 15 maja-18 maja to 418zł (Ryanair)*.

 

Paryż (Beauvais) – światowa stolica mody i kultury, romantyczny klimat, fascynująca kuchnia i mnóstwo innych atrakcji. Wylatujemy w piątek o godz. 19.30, wracamy w poniedziałek o 23.50. Cena: w terminie 29 maja-1 czerwca to 358zł (Wizzair)*.

 

Barcelona (Girona) – smaki katalońskiej kuchni i kultury, niezwykła architektura
i krajobrazy, a może wizyta na Camp Nou? Wylot w środę o godz. 21.25, powrót w niedzielę
o 21.00. Cena: w terminie 20 maja-24 maja to 418zł (Ryanair)*.

 

Malta – piękne wybrzeże, imponujące zabytki, perła Morza Śródziemnego. Z Wrocławia wylatujemy w środę o 9.35, wracamy w niedzielę o 20.30. Cena: w terminie 27 maja-31 maja to 578 zł (Ryanair)*.

 

* cena aktualna na dzień 13.04.2015 r. (podróż w dwie strony z bagażem podręcznym).