Sześciolatek idzie do szkoły – jak ją wybrać?

Sześciolatek idzie do szkoły – jak ją wybrać?

Szkoła państwowa czy prywatna? Lepsza lokalizacja czy ceniona kadra? To dylematy, przedktórymi stają rodzice sześciolatków. Warto nie zostawiać decyzji na ostatnią chwilę i z wyprzedzeniem rozpocząć poszukiwania przyjaznego miejsca, które pozwoli naszemu dziecku rozwinąć skrzydła. Dzięki temu zdążymy przyjrzeć się, jak funkcjonuje placówka w roku szkolnym oraz zweryfikować swoją decyzję.

 

Lokalizacja

 Dobrze wybrać szkołę, która nie będzie zbyt oddalona od miejsca zamieszkania. W  przyszłości pozwoli to dziecku na samodzielny powrót do domu, a nam ułatwi ewentualne wizyty w placówce. Alternatywą jest podstawówka położona w pobliżu pracy lub na trasie dom – firma.

 

Program nauczania

 Szkoły mają obowiązek realizowania programu MEN, ale wiele z nich wdraża dodatkowo własne metody nauczania. Zastanówmy się, które rozwiązanie będzie najlepsze dla naszegomalucha. Czy odnajdzie się w standardowym schemacie oświaty, czy dobrze poszukać pełniejszego programu? Ważną kwestią jest indywidualne podejście do uczniów, tak jak Warsaw Bilingual School, która w swoim programie uwzględnia Teorię Inteligencji Wielorakich Howarda Gardnera.

 

„Dostosowujemy program i sposób nauczania do potrzeb i możliwości naszych podopiecznych. Na podstawie obserwacji sprawdzamy potencjał dzieci w obszarach takich jak: inteligencja językowa, matematyczno-logiczna, ruchowa, wizualno-przestrzenna, muzyczna, przyrodnicza, interpersonalna i intrapersonalna. Dzięki temu wiemy, w jaki sposób dziecko poznaje świat, jakie bodźce będą sprzyjać przyswajaniu przez nie nowej wiedzy, a jakie wyciąganiu wniosków i wykorzystywaniu nabytej wiedzy. Rozwijamy  szczególne zdolności uczniów i wykorzystujemy ich mocne strony do wspierania tych słabszych” – dodaje Dorota Masiak, dyrektor Warsaw Bilingual School.

 

Języki obce

 Pod tym względem niewątpliwą przewagę mają szkoły dwujęzyczne. Takie, w których językangielski jest językiem poprzez który, a nie którego się uczy. Przykładowo w Warsaw Bilingual School już od pierwszej klasy dzieci mają zajęcia z native speakerem języka angielskiego, jest również realizowany dwujęzyczny program własny edukacji matematycznej i przyrodniczej. Od drugiej klasy dzieci uczą się języka francuskiego lub niemieckiego, a od czwartej –hiszpańskiego.

 

Zajęcia dodatkowe i koła zainteresowań

 To właśnie na etapie edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej należy wspierać wszechstronny rozwój dziecka, aby poznało swoje mocne i słabe strony oraz rozbudziło w sobie ciekawość świata. Jeśli zajęcia będą zorganizowane w szkole, unikniemy męczących dojazdów, a dziecko nie będzie się nudzić w świetlicy. Do wszystkiego jednak należy podchodzić z umiarem i pamiętać, że najmłodsi potrzebują czasu na zabawę i kontakty z rówieśnikami, aby rozwijać relacje interpersonalne i wyobraźnię.

 

Poczucie bezpieczeństwa

 Dziecko będzie czuło się pewniej i bezpieczniej w szkole, w której uczy się jego starsze rodzeństwo lub znajomi. Maluch łatwiej odnajdzie się w podstawówce z niewielką liczbą uczniów, z małymi klasami, takiej, która nie dzieli budynku z gimnazjum. Nieoceniona jest również rola wychowawcy – dlatego też warto zorientować się, w jaki sposób pracują nauczyciele ze szkoły, którą bierzemy pod uwagę i zobaczyć, jakie relacje nawiązują ze swoimi podopiecznymi. Czy dzieci się ich boją, czy nie mogą się doczekać kolejnej lekcji? Jak wspierają uczniów, którzy opuścili zajęcia z powodu choroby lub potrzebują większego wsparcia?

 

Wyżywienie

 Jeśli przewidujemy, że dziecko będzie spędzać w szkole wiele godzin, sprawdźmy kwestię wyżywienia. Wiele placówek zlikwidowało stołówki, inaczej wykorzystując pomieszczenia i oferując dzieciom zapiekanki, bądź chipsy. Niektóre szkoły zatrudniają kucharzy lub korzystają z usług firm cateringowych. Zapoznajmy się z przykładowym menu. Czy jest zdrowe i będzie smakowało naszemu dziecku? Niewątpliwie dobrym wzorem jest Warsaw Bilingual School, która w ramach czesnego zapewnia dzieciom aż trzy zbilansowane posiłki dziennie.

Kiedy podejmiemy już decyzję, zapytajmy jeszcze nasze dziecko, co sądzi o wybranej przez nas szkole. Pozwólmy mu zwiedzić placówkę, zobaczmy jego reakcje na nowe otoczenie. Młody człowiek chętniej będzie chodził do podstawówki, mając świadomość, że sam uczestniczył w jej wyborze. W końcu jest już prawie dorosły…