Patent na leśnych złodziei

Patent na leśnych złodziei

Zbliżająca się zima i okres świąteczny oznaczają zwiększoną aktywność złodziei drewna i choinek. Problem leśnych szabrowników to kwestia, która spędza sen z powiek leśników już od wielu lat. W ostatniej dekadzie do walki z kradzieżami zaprzęgnięto kamery monitorujące składowiska drewna. Dzięki temu udało się obniżyć skalę zjawiska o połowę. Wzrosła też wykrywalność złodziei. Służby leśne zwracają jednak uwagę, że konwencjonalne urządzenia wymagają częstego ładowania i są mocno widoczne w leśnym krajobrazie.

 

- Monitoring terenów otwartych wymaga bardziej zaawansowanych rozwiązań. Odpornych na zmienne warunki pogodowe, dyskretnych i wytrzymałych. Dlatego w najbliższym czasie uwaga pracowników leśnych powinna być skupiona na fotopułapkach – mówi Paweł Wujcikowski, ekspert ds. bezpieczeństwa w firmie Spy Shop, największej polskiej sieci z akcesoriami szpiegowskimi i detektywistycznymi.

 

Kamery do zadań specjalnych

Fotopułapki to urządzenia rejestrujące obraz w momencie wykrycia ruchu przez czujniki PIR. Mogą wykonywać szybkie serie zdjęć lub nagrywać filmy – zależnie od modelu i wybranych ustawień. Świetnie sprawdzają się w warunkach dziennych i nocnych, dzięki zintegrowanym oświetlaczom podczerwieni o dużym zasięgu.Ich wielką zaletą jest odporność na uszkodzenia. Zarówno mechaniczne, jak i te powodowane wilgocią, oblodzeniem, zapyleniem lub wysoką temperaturą w lecie.

 

- Są stosowane tam, gdzie nie sprawdziłby się inny, konwencjonalny sprzęt nawet bardzo wysokiej klasy. Przewyższają zwykłe kamery monitoringu tym, że łatwo je kamuflować
i montować na pniach drzew.Są odporne na wodę i zaprojektowane specjalnie do użytku
w otwartym terenie –
mówi Paweł Wujcikowski.

 

Fotopułapki posiadają zwykle specjalne taśmy mocujące lub zabezpieczone uchwyty i nigdy nie wymagają stosowania dodatkowych przewodów czy podłączeń – są zintegrowane
i samowystarczalne.Niektóre modele komunikują się przez sieci GSM i wysyłają zdjęcia, wykonane przez kamerę, na adres mailowy lub jako wiadomość MMS. Te funkcje umożliwiają szybką interwencję w razie wykrycia intruza.

 

Wytrzymałe i dyskretne

Największą zaletą urządzeń, obok ich wytrzymałości i bezprzewodowej komunikacji, jest jednak bardzo długi czas pracy. W przypadku trudno dostępnych obszarów leśnych, częsta wymiana lub ładowanie akumulatorów zwykłych kamer może stanowić problem. Szczególnie
w okresie jesienno-zimowym, gdy wiele dróg pokrywa błoto, lód lub śnieg.

 

- Czas pracy fotopułapki wynosi zwykle do 6 miesięcy w trybie czuwania i pozwala na wykonanie nawet 10000 zdjęć. To o wiele więcej, niż mogą zaoferować zwykłe kamery stosowane w polskich lasach. Podłączenie dodatkowej ładowarki słonecznej daje pewność, że nasze urządzenie zachowa sprawność przez bardzo długi okres – tłumaczy Paweł Wujcikowski.

 

Kamery tego typu są zwykle zaprojektowane tak, by były niewidoczne na tle liści i drzew. Można je także umieścić w dedykowanej metalowej obudowie, której zadaniem jest przede wszystkim dodatkowa ochrona urządzenia, przed zniszczeniem przez wandali lub zwierzęta. Maskujące kolory obudowy powodują, że trudno ją zauważyć wśród liści i gałęzi. Fotopułapki zostały stworzone z myślą o obserwacji otwartego terenu. To dlatego sprawdzają się doskonale w monitorowaniu składów drewna, szkółek leśnych, czy stawów hodowlanych. Te ostatnie są również narażone na działalność złodziei. Szczególnie w nadchodzącym okresie, gdy kłusownicy próbują nielegalnie pozyskać ryby, trafiające na wigilijne stoły.